Transkrypcja nagrania:

Bartek Szyma (01:30)
Dzień dobry dzień dobry dzień dobry moi drodzy witam was wszystkich bardzo serdecznie. Po raz kolejny jestem w doborowym towarzystwie i mam dwóch wyśmienitych gości ze mną Ireneusz Wydrzyński który jest specjalistą i ekspertem od wyceny spółek.

który prowadzi bloga i newsletter okiemstrategia.pl i Irek razem z Łukaszem współpracują. Mieliście już ich okazję poznać przy okazji rozmowy o Nike więc wiecie, że to są naprawdę dobrzy specjaliści także słuchajcie witam panowie dziękuję za przyjęcie zaproszenia.

Ireneusz Wydrzyński (02:03)
Ja dziękuję za takie intro, bardzo miło. Dzięki za zaproszenie.

Bartek Szyma (02:09)
Nie no ja się cieszę, że możemy tu na najwyższym poziomie dostarczyć naszym widzom wartości. Także słuchajcie bardzo fajnie, bo to zawsze w kupieraźnie jak to się mówi. Dobrze no to jeszcze cześć Łukaszu, tutaj pomachamy żebyś nam też się z nami przywitał.

Łukasz – OkiemStratega.pl (02:23)
Dzięki Bartek za zaproszenie, cieszę że możemy kolejną spółkę gastronomiczną omówić szeroko, chociaż ona jest dla mnie chyba najtrudniejsza, ale szeroko w tym względzie, że wy będziecie mogli trochę szerzej finanse i wycenę, która tutaj też jest powiedzmy kontrowersyjna, ale cieszę się, że mamy też pretendenta, to jest spółka Bartek, którą ty znalazłeś, taka powiedziałbym dla mnie wymarzona po analizie tych dużych, McDonalda, Starbucksa czy Domino’s.

spółka relatywnie mała, ale o tym może za chwilę, żeby tutaj nie spoilerować. Także cieszę się i możemy działać.

Bartek Szyma (02:59)
więc tak spotkaliśmy się tutaj żeby porozmawiać o jedzeniu w zasadzie można tak powiedzieć. Poprzednio rozmawialiśmy o butach i o sporcie tak to teraz trochę po każdym wypadzie na siłownię czy jakimś tymczasem coś przekącić. Więc dzisiaj będziemy znać o skrzydełkach. skrzydełkach czyli na tapet bierzemy spółkę WingStop to chyba od Łukasz u Tobie przekazuje głos bo jesteś specjalistą od omawiania właśnie strategii jak sama nazwa bloga wskazuje okiem stratega więc jak możesz to przybliż nam czym się spółka zajmuje.

Łukasz – OkiemStratega.pl (03:27)
Tak słowem wstępu zastanawiałem się chwilę jak ją ocenić i co to znaczy mała sieć. Tutaj mamy powiedzmy na teraz 2 500 lokali i na skalę kraju naszego i pewnie Europy to będzie duża sieć, a na Stany Zjednoczone albo z aspiracjami czy z spółki globalne to ona jeszcze jest malutka.

Tutaj zahaczając tą strategię, to strategia jest bardzo ambitna. To jest pierwszy aspekt, bo oni wprost mówią, że otworzą minimum 10 tysięcy lokali. Tam jest tak między 5 a 7 lat, to jest dosyć płynne, ale 10 tysięcy lokali, czyli mówimy o przeskalowaniu biznesu razy 4. Także to jest pierwszy aspekt tej strategii.

Drugi jest taki…

Bartek Szyma (04:25)
Czekaj,

czy na sekundę wejdę w słowo zanim, tym ile lokali i tak dalej, to czym się zajmują, żeby nasi widzowie wiedzieli o czym mówimy.

Łukasz – OkiemStratega.pl (04:28)
Tak. A masz rację.

Dobra to jeszcze jeszcze jedna mała rzecz ale już w temacie, że miałem tu pewną trudność ale może może dzięki temu ja na pewno nie wiem jak wy będziemy bardziej obiektywni bo tej sieci nie ma w Polsce ona Europę dopiero delikatnie Wielką Brytanię tam zahaczyła i to jest sieć która która sprzedaje skrzydełka kurczaka.

Chociaż spróbowali też już otworzyli jakieś tam kilka lokali takiego małego konceptu z utkami. O tym później. Także sprzedają skrzydełka. 95 % sprzedaży na wynos albo w dostawie. I model biznesowy najbardziej zbliżony słuchajcie do Domino’s Pizza. Małe lokale, kilka stolików jeśli w ogóle, czy takie bardziej barowe. I no ta specjalizacja w kurczaku.

Także tu można powiedzieć takie małe KFC, ale myślę, że wężej, mocniej sprofilowane jednak na te dania, na te skrzydełka.

Bartek Szyma (05:34)
Czyli fast food, skrzydełka, wcześniej rozmawialiśmy też o McDonaldzie, tym razem mówimy o czymś dużo mniejszym, bo spółka ma kapitalizacji 10 miliardów dolarów, co w zasadzie gdzieś tam sięga w okolice Orlenu, podaj, jeżeli bym tak kojarzy z polskiej giełdy, natomiast Stanach Zjednoczonych to jest wciąż taka dolna granica średnich spółek, więc jak można powiedzieć dolna granica średnich, górna granica małych spółek, więc jak Łukasz mówi jest to wciąż niewielki podmiot z planami ekspansji, bo oni dopiero teraz wychodzą na Europę, tak, tych plany

Łukasz – OkiemStratega.pl (05:47)
Mhm.

Bartek Szyma (06:04)
rozwoju zaczynają sięgać rynku europejskiego. Natomiast spółka jest też pod względem świeża, bo na rynku jest od 2015 roku, jeżeli dobrze pamiętam było IP w 2015 roku.

Łukasz – OkiemStratega.pl (06:17)
Zabieramy w Garlant w Texasie od 1997 roku.

Gemini, czyli Gemini Investors i potem Rourke Capital Group, to ten już bardziej znany w 2010. Także tutaj po drodze dwa razy, powiedzmy, venture, a potem private equity już się do tego wzrostu tutaj pewnie solidnie dołożyły.

Bartek Szyma (07:00)
Dobranocześć!

Ireneusz Wydrzyński (07:00)
Ja może skoryguję

jeszcze jedną rzecz Bartku, bo kapitalizacja Orlenu to jest około 85 miliardów złotych. Także stanę w oprawie Orlenu, czasami tankuje, pozwólcie, że tak do tego podejdę i przepraszam za poprawkę, ale wydaje mi się, warto o tym.

Bartek Szyma (07:06)
To przepraszam, przepraszam naszego chempiona narodowego.

Łukasz – OkiemStratega.pl (07:10)
Wórusów w statce.

Bartek Szyma (07:18)
Nie no

bardzo słusznie, tu rzeczywiście trochę przestrzeliłem, dwa razy mniejsza od Orlenu. czyli Orlen byłby takim średniakiem amerykańskim, dalej z tego dolnego zakresu, ale dalej średniakiem amerykańskim.

Ireneusz Wydrzyński (07:28)
Właśnie

warto zobaczyć i warto podkreślić w tym momencie, że Orlen ma 85 miliardów złotych kapitalizacji, czyli powiedzmy, na około 20 paru miliardów dolarów, a największe spółki to mają po 2-3 biliony dolarów, więc jaką wartość tworzymy w tym momencie, skoro w średniej wielkości spółka typu nawet malutka spółka jak Wingstop.

Nagle jest dwukrotnie mniejsza od Orlenu, który ma takie zasoby w postaci aktywów i taki rynek. No ale…

Bartek Szyma (08:03)
No właśnie to jest o tyle ciekawe, że biznes typu właśnie kurczaki. Ktoś mógłby się spodziewać, że sprzedaż kurczaka będzie generowała przychody czy wartość spółki porównywalną do kogoś, to jest jedynym dostawcą, czy największym dostawcą Europy naftowej i tych paliw w Polsce. No i właściwie w Europie, chyba środkowo-wschodniej, bo oni też teraz zdają się na…

Ireneusz Wydrzyński (08:27)
Ale jest największy w środku we Wschody i tak. Znaczy

tutaj trzeba by było powiedzieć o jednej rzeczy, mianowicie o tempie rozwoju, bo to jest niesamowite nie w kontekście samego rynku, tylko to jak bardzo dynamicznie rośnie ten rynek. Jakżeśmy z Łukaszem rozmawiali i zachęcamy także do zobogadzenia swojej wiedzy, bo mamy też przecież analizę dotyczącą McDonalda. Mamy zdaniem świetna spółka i kapitalnie rozwijająca się w dalszym ciągu o ciekawych…

Bartek Szyma (08:51)
Ja wkleję

te linki do McDonalda i do, bo zna się, że Łukasz już też chyba Wingstopa wrzucił na swojego bloga, to tam wrzucę te linki do waszych opracowań pod filmem, więc jak ktoś ma ochotę kliknąć, to zapraszamy i tam są bardzo fajne te analizy zrobione przez chłopaka.

Łukasz – OkiemStratega.pl (08:59)
Tak, jest.

Ireneusz Wydrzyński (09:06)
Tak i można powiedzieć, że ta branża QSR, czyli Quick Service Restaurants jest niesamowita, jeżeli chodzi o dynamikę rozwoju. Zresztą to na PNL-u albo po polsku, na rachunku wyników, bym pokazywał w jaki sposób. A konkludując jakby ten…

Łukasz – OkiemStratega.pl (09:15)
A i czy ja?

Ireneusz Wydrzyński (09:20)
To co powiedziałeś Bartku, cóż, rynek słuchajcie, no też, no co my się będziemy porównywać do rynku amerykańskiego? No tam jest po prostu przestrzeń, jest możliwość, no na rynku polskim takiej przestrzeni nigdy nie będzie i też ograniczenie choćby nawet ekspansji, bo jednak mimo wszystko to jest spółki amerykańskie, one zdecydowanie szybciej, lepiej i bardziej skutecznie wychodzą na rynki zagranicznej i to już widać. No to Benewink Stop ma chyba Łukaszu przypomni ambitne plany wejścia także do Polski, więc będziemy mieli kolejną spółkę.

Łukasz – OkiemStratega.pl (09:50)
Zaraz wam parę rzeczy pokażę, żeby trochę wzrokowcom zobrazować. Tutaj jest prognoza wzrostu globalnego rynku quick service restaurant. I on tutaj w każdym wymiarze. Tak, czyli popularnie mówiąc fast foodów. Te definicje są dosyć płynne, ale tu mamy we wszystkich, tak, i w tych jedzonych w lokalach, i na wynos, i w dostawie.

Bartek Szyma (10:03)
Czyli fast forward.

Łukasz – OkiemStratega.pl (10:17)
Tutaj wszystkie mają prognozowany duży wzrost. A teraz jak chodzi o…

Bartek Szyma (10:20)
I faktycznie, bo

sam rynek z tego co widziałem, to co pokazywaliśmy ma rosnąć w tym 59 procent średniorocznie, nawet będąc na rynku i niespecjalnie samemu się rozwijając mamy te 9 z kawałkiem gdzieś tam sam rynek będzie rzucą. To są dane na Stany Znaczone? Na Stany Znaczone. Market.us to przypuszczam, że na Stany Znaczone.

Łukasz – OkiemStratega.pl (10:39)
te są… przepraszam…

Ireneusz Wydrzyński (10:41)
Nie no global,

global, global, ale to trzeba by było jeszcze jedną rzecz powiedzieć, ująć i to bardzo wyraźnie, mianowicie weźmy pod uwagę, że liczba ludności wcale się nie będzie zwiększała w następnych latach, a w niektórych krajach, czy też niektórych nazwijmy to kontynentach będzie się zmniejszała.

Łukasz – OkiemStratega.pl (10:43)
tu jest global, te są globalnie

Bartek Szyma (10:45)
A, OK, faktycznie

Ireneusz Wydrzyński (11:00)
Stany Zjednoczone są wyjątkiem, ale Europa i Azja wcale nie będzie tej ludności więcej. To warto skompensować albo porównać, skonwertować z tym wskaźnikiem, więc sam rynek QSR będzie szedł do przodu. To po prostu zmienia nam się w pewnym momencie mleczką model konsumpcji. Ludzie nie mają czasu, tak przynajmniej to można tłumaczyć. i po prostu korzystają z tego typu restauracji. No właśnie, Poland jest koło Portugal.

Łukasz – OkiemStratega.pl (11:29)
W nośni ich

rozwoju to na ten moment 2200 lokali, czyli znakomita większość zlokowanych w Stanach. I oni w tej strategii, nazwijmy ją na dzisiaj 230, to tę liczbę lokali w Stanach chcą pomniejszyć do 6000, a globalnie chcą 4000, co ważne.

jest 98 % i na teraz to jest fajna liczba 50 lokali własnych tylko koniec i więcej więcej nie będzie przynajmniej takie jest założenie i teraz drugi kraj to jest Meksyk trzeci bodajże Indonezja w UK mają chyba 20 kilka lokali to jest jakiś początek tam szukają finansowania na rozwój zaraz powiem bo fajnie to jest chyba pierwsza firma która dokładnie pokazała

taki model, ile francisobiorca dokładnie płaci. To może być też dobre w przyszłości do modelu, założenia jakiegoś lepszego zrobienia wyceny. Ale tutaj mamy tak, że są kraje, których oni już mają podpisywane umowy i szukają lokali. A ten groundwork to dosłownie chyba grunt pod interes, to pojawiła się tam rzeczywiście Polska.

i jestem ciekaw, bo sieć Popeyes już weszła, teraz widziałem gdzieś na Linkedinie, że Wendy’s chyba się już otwiera, więc te amerykańskie sieci już wchodzą mocno i podejrzewam, że ten week stop prędzej czy później też się u nas zamelduje, także to jest… no plan jest ambitny jeszcze gdzieś tu miałam taką mapę jeszcze tu jest jedna dla mnie

Bartek Szyma (13:14)
Ja tylko dodam

jedną ciekawostkę, że oni mają 2 miliony dolarów przychodów na restaurację i w planach ma być 3. Tak i w planach mają wzwiększyć te przychody do 3 milionów dolarów. Więc faktycznie jakbyśmy policzyli 10 tysięcy restauracji docelowo i na każdej 3 miliony przychodów. Oczywiście pytanie o marżę, ale to pokazuje skalę możliwości tej spółki.

Łukasz – OkiemStratega.pl (13:21)
Irośnia?

Tak.

Ireneusz Wydrzyński (13:35)
To

Łukasz – OkiemStratega.pl (13:38)
Ja

Ireneusz Wydrzyński (13:39)
ja pokażę, to

Łukasz – OkiemStratega.pl (13:39)
się zastanawiam.

Ireneusz Wydrzyński (13:39)
mam te dane. Wybiłem te dane, więc dokładnie będzie to pokazane Bartku i to na pewno robi niesamowite wrażenie.

Bartek Szyma (13:45)
A, okej, to ja nie wyprzedzam w takim

Łukasz – OkiemStratega.pl (13:47)
To jest tak, że tutaj mam dwa wątki. Takie zagrożeniowe. Ja potem wam już te finanse oddam i będziemy sobie słuchać, dwa zagrożenia. Pierwsze, że jak będzie za gęsto, mapkę pokażę później, bo tam w Teksasie chyba już jest dosyć gęsto, to może się pojawić temat kanibalizacji tak jak w Starbucksie. A druga rzecz, no mamy te Chiny i też wspomniany właśnie przed chwilą Starbucks dał tydzień czy dwa temu decyzję, że on się z Chin wycofuje.

Bartek Szyma (13:48)
Łukasz oddaje mu ci moc.

Łukasz – OkiemStratega.pl (14:15)
tam się poddał i przegrał tę walkę.

Także tutaj ja jeszcze troszeczkę ostrożnie podchodzę, bo tu mamy zobaczcie 1000-1500 lokali, też duży przedział dosyć sobie założyli i ja nie wiem do końca czy te Chiny się udadzą. Zobaczymy. Tutaj jest bardzo ważna rzecz.

Bartek Szyma (14:35)
Właśnie szczególnie

w tym kontekście, kiedy Amerykanie się tak naprawdę z tymi Chinami biorą za uby. A Chińczycy mają coraz większą świadomość swojej gospodarki. Mam wrażenie, tak jak Trump nie zadziałał zbyt pozytywnie na większość prawicowych ugrupowań w Europie, tak mam wrażenie, że nie zadziała pozytywnie biznesu. No popatrzmy na maska. Jak Tesla obrywała przez to, że mask był źle postrzegany.

Ireneusz Wydrzyński (14:41)
Nowość, nowość, nowość.

Bartek Szyma (15:03)
No więc pytanie, czy teraz to co robi Ameryka za Trumpa nie wpłynie na ten negatywny odbiór i pogorszenie jakości prowadzenia biznesu przy jakości postrzegania tego biznesu, że ludzie nie będą chętnie chodzić do tych amerykańskich restauracji?

Ireneusz Wydrzyński (15:17)
Moje zdanie jest takie, że na pewno trzeba zrobić rewizję tych planów, dlatego że rynek chiński z pewnością odpowiedział i odpowie na właśnie takie zagadnienia związane z podejściem Amerykanów. To nie chodzi tylko i wyłącznie moim zdaniem o same cła, czyli tą sferę ekonomiczną, ale chodzi generalnie o politykę, która jednak mimo wszystko wpływa trochę negatywnie na nastawienie na Stanach Zjednoczonych, na Stany Zjednoczone jako takie i to widzimy już też w Europie.

takie elementy związane, nie kupiłem Tesla przed tym jak masz zwariował to pamiętacie i tak dalej. I tak samo gdzieś ktoś rozmawiałem nie tak dawno z jedną osobą i mówi, że Leneck chiński absolutnie będzie się negatywnie nastawiał na produkty amerykańskie, więc to co Łukasz pokazał, 1400 restauracji powiedzmy w Azji, no zobaczymy, zobaczymy.

Łukasz – OkiemStratega.pl (16:07)
Zobaczymy słuchajcie nie ma to

jest zgadzam się, że trzeba na to na to wziąć jakąś poprawkę albo uwzględnić w jakichś ryzykach, ale ja się tak na tym moim krótkim, bo krótkim, doświadczeniu inwestycyjnym nauczyłem, żeby za spółkę nie wymyślać, bo to wtedy jest niedobrze. Na razie im idzie, otwierają się dynamicznie. Najdynamiczniej rzekłbym słuchajcie z.

najdynamiczniej się rozwijają z wszystkich dużych tej chwili sieci. Także…

O, zobaczcie tu, bo większe to…

Bartek Szyma (16:50)
Fakt jest faktem, że rzeczywiście

się dynamicznie rozwijamy i że Stany Zjednoczone mają ogóle słabość do kurczaka. To też trzeba przyznać, że to jest zadziwiające, że tam rzeczywiście ten kurczak jest takim najbardziej chodliwym tematem, natomiast jak się popatrzy na jakość tego kurczaka to nie wygląda to dobrze, że tak się wyrażę. Co chwilę słyszę jakieś awantury o tym, że te kurczaki, które są dostarczane właśnie na skalę przemysłową są ojoj, ojoj, ojoj.

Łukasz – OkiemStratega.pl (16:55)
Tak, tak, tak.

To

jest i tutaj dotykasz.

Ireneusz Wydrzyński (17:17)
Ja miałem okazję być w Stanach

Zjednoczonych i jadać w tych restauracjach niektórych, nazwy nie podam. to oprócz tego, że przytyłem kilka dobrych kilogramów, to do dzisiaj pamiętam ten smak obrzydliwy, który niestety, ale…

Łukasz – OkiemStratega.pl (17:33)
No jeszcze tu Bartek, jeszcze tematu uzależnienia surowcowego od tego kurczaka. tu mamy go jako główny składnik kosztowy, to wszelkie wahania mogą robić kłopot na marż rzędowności. Tu mamy, pokazałem ten wykres jedno dla porównania, a drugie dla pokazania już dwóch najważniejszych driverów wzrostu, bo oni…

No wiadomo, że małemu jest łatwiej rosnąć, ale 12 % pięcioletnio widzimy porównanie do dużych. McDonald to już w ogóle tam na końcu. McDonald w ogóle słuchajcie, tak słowem do powiedzenia zamknął ten projekt Cosmsea, tą konkurencję dla Starbucksa. Całe tam 5 czy 6 lokali otworzyli i zamknęli ten projekt. A druga rzecz, i ona jest tutaj bardzo silna, to jest ten Same Store Sales, tak, ten po naszemu LFL.

który tutaj jest gigantyczny i on tutaj, jest Bartek to co powiedziałeś te dwa miliony dolarów z lokalu ileś tam lat temu nie pamiętam ale nie tak dawno był milion i oni mówią że są w stanie osiągnąć trzy to jest to jest ambitne i tą ich trzecią siłą której ja nie umiem ocenić z perspektywy tutaj w Polsce bo nie wiem nie wiem z kim by musieli tą

Bartek Szyma (18:41)
celowo odczy.

Łukasz – OkiemStratega.pl (18:54)
tą umowę marketingową podpisać, ale ich siłą są te ligi największe i oni są praktycznie na tych wszystkich, to mamy NBA, NFL, to już robi robotę, są na wszystkich stadionach. Marketingowo, sprzedażowo podejrzewam, nie sprawdzałem tego, że te ceny tam na tych stadionach są zupełnie inne. W Polsce też się na stadionie płaci inną stawkę za przysprawowego hot doga i pewnie tam jest też inaczej.

Także ten marketing oni jeszcze to nazywają chyba hiperpersonalizacją. Nie wiem dokładnie co tam robią, tam się wczytywałem czy tam jest jakieś 12 smaków opatentowane. Jakieś tam historie marketingowe, oni dużo w ten marketing inwestują, ale to stanowi ich sile dzisiaj. Jeżeli im się to uda na zagranicznych rynkach powielić tymi master franczyzami, się może udać. Bo tu mamy to, Ty Bartek to zauważyłeś jakby to mu…

ciekawość inwestycyjną tego podmiotu. Nie zakładam, że się zainteresowaliśmy samym kurczakiem, tylko tym, że ten biznes jednak może się wyskalować razy cztery. I pytanie o tym inwestowania.

Bartek Szyma (20:00)
Tak właśnie tak też

ich model biznesowy jest ciekawy nie to to to o czym ty powiedziałaś na początku ale może to też warto jakby podkreślić że oni działają w tym bardzo asset light modelu bo mówisz tak 98 procent to są.

Łukasz – OkiemStratega.pl (20:11)
500 tysięcy

dolarów średnie otwarcie lokalu. Franczyzobiorca w pierwszym roku płaci 10 tysięcy dolarów, w drugim 20, takiej upłaty stałej. Potem jest 5,3, a od przyszłego roku będzie 5,5%. Jest budżet marketingowy właśnie na te ich działania marketingowe.

Bartek Szyma (20:17)
Dziękuję bardzo.

5,5

% przychodów czy zysków przychodów.

Łukasz – OkiemStratega.pl (20:36)
przychodów i 6 % jest opłata licencyjna. Także jest to…

Bartek Szyma (20:40)
czyli sumie około niecałe

12 % plus te opłaty stałe.

Łukasz – OkiemStratega.pl (20:44)
Tak, tak, tak.

Bartek Szyma (20:46)
Jeżeli mówimy 20 tysięcy dolarów przy dwóch milionach przychodów to jest jeden procent, czyli powiedzmy poniżej 15 procent przychodów. Poniżej 15 mamy tych opłat licencyjnych, więc całkiem nieźle. jeżeli mamy na sklep, to pewnie znowu się Ilkowi wtriniam, tak sobie szybko liczę, że mamy na sklep dwa miliony przychodów to 15 procent, czyli 300 tysięcy idzie z tego do spółki.

Łukasz – OkiemStratega.pl (20:52)
1,13 %

Ireneusz Wydrzyński (21:06)
Na sklep nie mamy 2 miliony

przechody, na sklep mamy 200 tysięcy przechodów. O 1,0 gdzieś pomieszały.

Łukasz – OkiemStratega.pl (21:13)
Nie, nie, nie,

Irek, dwa miliony rocznie. Dwa miliony.

Bartek Szyma (21:15)
2 miliony rocznie.

I oni do nr

Łukasz – OkiemStratega.pl (21:20)
Ty prawdopodobnie,

Irek, Ty masz rację, przy czym Ty mówisz o opłacie franczyzowej, o przychodzie spółki. Tak, tak.

Bartek Szyma (21:26)
Tak, że

15 % tych dwóch banik to jest 300 tysięcy dla spółki z otwory czy z obbiorcy.

Łukasz – OkiemStratega.pl (21:32)
bo Lokal generuje 2 miliony sprzedaży, średnio, jeszcze kwestia gdzie i jakie, to jest ich siła tutaj.

Bartek Szyma (21:42)
No i oni też przede wszystkim celują w bardzo młodą populację. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, że ci konsumenti czy jakby ci ludzie, którzy są główną tą grupą demograficzną, to jest 18-35 lat, czyli właściwie ja już się nie zaliczam. To już nie do mnie.

Łukasz – OkiemStratega.pl (21:46)
Tak.

W rzucę słuchajcie.

Bartek Szyma (22:00)
Ale to jest też ciekawe,

bo generalnie 18-35 lat to nie jest zbyt, a przecież z drugiej strony tak, jeżeli oni rzeczywiście się reklamują bardzo mocno z tymi eventami sportowymi, no to to ma sens, bo myślę, że to jest ta grupa demograficzna, która najczęściej chodzi na jakieś mecze i tego typu rozwiązania. Natomiast też nie jest to najbardziej bogata, tak to nazwijmy, nie, grupa wiekowa.

40 plus gdzieś tam jest ten pik przychodów jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone.

Ireneusz Wydrzyński (22:32)
Jeszcze do nas jedną rzecz mianowicie tam jest…

Łukasz – OkiemStratega.pl (22:32)
Gdzieś znalazłem jeszcze jeden wątek.

Ireneusz Wydrzyński (22:37)
70 % sprzedaży przez kanały elektroniczne, więc to co powiedziałeś ten AssetLight jest wyjątkowo dobry, rozwój spółki odbywa się w większości przez internet, więc to naprawdę daje niesamowitą przewagę konkurencyjną. Zresztą to widać w pewnym momencie na marze i będziemy o tym mówić.

Bartek Szyma (22:56)
Tak ale właśnie ten asset light trzeba podkreślić, że to jakby sam fakt, że to nie spółka buduje te lokale, inaczej buduje jak buduje, nie spółka wyposaża te lokale czy kupuje lokal i go następnie wyposaża tylko franczyzobiorca to powoduje, że jesteśmy w stanie się rozwinąć bardzo szybko przy bardzo niskim koszcie kapitału, bo nie musimy tego kapitału po pierwsze mieć, a po drugi nie musimy się w ogóle jakby nie ogranicza nas nasz dostępny kapitał tylko ilość chętnych.

Łukasz – OkiemStratega.pl (22:56)
Ten biznes…

Bartek Szyma (23:24)
ilość chętnych franczyzobiorców plus nasze moce przerobowe pod tytułem, czy my jesteśmy w stanie ocenić daną lokalizację wystarczająco szybko, żeby ten franczyzobiorca dostał od nas zielone światło. Więc to są te ograniczniki, a nie kapitał.

Ireneusz Wydrzyński (23:39)
No i druga rzecz jeszcze, baniera wejścia jest niska, bo jeżeli mamy 70 % przez kanal sprzedaży, to znaczy, że większość nowych punkt korzysta jednak z tego kanału elektronicznego, więc to tak naprawdę może być tak jak powiedziała Łukasz, to do minus pizza to nie wymaga jakiegoś dużego lokalu, to wymaga jakiegoś mniejszego lokalu, więc w związku z powyższym nie ma ograniczenia wynikającego z powierzchni, z użytkowania, z energii.

Łukasz – OkiemStratega.pl (23:40)
To jest też, słuchajcie.

500 stóp,

czyli…

Ireneusz Wydrzyński (24:10)
To samo w sobie powoduje, że ta dynamika wzrostu może być zdecydowanie większa niż na przykład w przypadku McDonalda. To warto podkreślać, tak?

Łukasz – OkiemStratega.pl (24:20)
Tam jest też bardzo ważna rzecz, że jest dużo chętnych, przynajmniej deklaratywnie, bo tego też w praktyce nie sprawdzimy, dużo chętnych do łączenia, oni ich partnerami nazywają, tych franczyzobiorców. Średnio, uwaga, jeden franczyzobiorca ma 11 lokali, to jest dużo. I zwrot, 70 % inwestycji zwraca się po roku. Także to jest bardzo atrakcyjne.

Ireneusz Wydrzyński (24:46)
Super.

Łukasz – OkiemStratega.pl (24:49)
w porównaniu do innych sieci, nie? Także tu nie ma co się dziwić, że ludzie w to wchodzą. Oni też to jest na razie, ja uważam jeszcze, no może to jest ta nasza perspektywa, że nie znamy tej sieci, ale że ta marka jeszcze jest na pewno w porównaniu do tam Starbucksów czy McDonaldów słaba jeszcze, czy KFC, ale tu jest gigantyczne pole do popisu i do rozwijania tego globalnie, nie?

Bartek Szyma (25:14)
Nie wiem czy to macie gdzieś przed oczami, natomiast mnie to zaskakuje, że te ich lokale po 10 latach ciągle zwiększają sprzedaż. W tym sensie, że to nie jest tak, że ta sprzedaż generalnie się zwiększa dzięki temu, mamy nowe lokale, tylko że te lokale, które były otwarte 10 lat temu czy 12 lat temu, ciągle, ciągle zwiększają przychody na lokal. To też jest pokazanie, że na którymś tych slajdów pokazałeś, że ten SSS po prostu rośnie bardzo gwałtownie.

Dzięki temu, mamy raz że nowe, a dwa że stare też coraz lepiej performują.

Łukasz – OkiemStratega.pl (25:44)
To jest 23 %

Ireneusz Wydrzyński (25:44)
To jest

Łukasz – OkiemStratega.pl (25:48)
Tak, tak, tak.

Ireneusz Wydrzyński (25:48)
Przyrównując to

do tego naszego współczynika z danego z rynku Dino choćby nawet, czyli LFL, to właśnie dobrze działa. To właśnie dobrze działa, bo cały sukces tej spółki też polega na tym, że oprócz tego, że się otwiera nowe lokale, to na starym lokalu nie ma jakiegoś, do tej pory kanibalizacji, chociaż to ryzyko istnieje, radzą sobie doskonale z konkurencją, która na pewno jest wokół.

Bartek Szyma (26:14)
No właśnie dokładnie. Tu mam ten przykład tego jak wygląda, jak wyglądają te średnie wolumeny, które są na lokal. i jeżeli weźmiemy lokal otwarty w 2013 roku to on dalej jakby dalej te wolumeny rosną tak. Po dziesięciu latach z kawałkiem one wciąż rosną więc to jest z pewnością atrak… I to nie dziwi mnie dlaczego ten Frances Abierta chce mieć coraz więcej tych lokali bo generalnie okazuje się, że to rzeczywiście jest chwytliwy i chodliwy temat.

Łukasz – OkiemStratega.pl (26:15)
i że się miały was z tym wytrzymać.

Ireneusz Wydrzyński (26:41)
sposób na życie, bo jeżeli się znalazło umiejętności w jednym, w drugim, w trzecim lokalu, to wiesz dokładnie jak to działa, więc nie wymaga w pewnym momencie dużego nakładu sił, środków otwarcia kolejnego. A przypuszczam, że spółka też sobie akceptuje taki rozwój w oparciu o wręcz aydytyk obbiorców, którzy do tej pory mają te lokale.

Łukasz – OkiemStratega.pl (27:03)
Chociaż ta mapka za dużo nam nie oddaje, ale jest gęsto. Tu mamy Los Angeles i Dallas. Tam jest duża przestrzeń, to są małe lokale. Jest ta dostawa. Podejrzewam, te 20 minut to jest taki punkt krytyczny w tej dostawie, więc jest przestrzeń, żeby tam było gęsto tego. Myślę o całych Stanach, bo to jest jeszcze naprawdę 2,5 tysiąca lokali, to jest mała sieć.

Ireneusz Wydrzyński (27:31)
dla porównania na 30 tysięcy.

Łukasz – OkiemStratega.pl (27:31)
I na razie w tej pięcioladce chcą,

no oni chcą 4 tysiące lokali w Stanach otworzyć w tej pięcioladce.

ambitnie, ale to jest wykonalne. do wyceny przejdziemy, bo rynek to rynek tak na mojego czucia to już to wycenia ten sukces tam, ale to…

Bartek Szyma (27:49)
Tu mamy jeszcze jeden slajd, pokazuje dosyć fajnie, to czekajcie, właśnie, który pokazuje dosyć fajnie jak wyglądają te dynamiki przychodów ze sprzedaży na lokal. No i zobaczcie, że właściwie od 2004 roku ta spółka nie ma ujemnej dynamiki przychodów na lokal. Nawet ten 9.10, który tam powiedzmy był, no 9. to był koniec kryzysu finansowego, nawet mamy w COVID-zie, wciąż mamy przychody rosnące. No i też przypuszczam, że tu bardzo mocno im ten kanał cyfrowy pomagał. W trakcie COVID-u wszystko było pozamykane, a u nich rosło.

przychody ze sprzedaży losu, było na domus.

Łukasz – OkiemStratega.pl (28:21)
Mhm.

Ireneusz Wydrzyński (28:22)
Wydaje że ta wiara, którą w tym momencie widzimy w postaci kursu, już gdzieś wcześniej była na innych spółkach i możemy domniemywać, że jednak amerykański tak działa, że jednak może wszystko, jeżeli ktoś widzi, że model biznesowy jest fajny, podlega to dużej dynamice, no to wiara w tą spółkę jest bardzo wysoka. No przecież także widzieliśmy to na NVIDIA i na innych spółkach. Okurat może nie wiem czy branży porównywać technologiczną do QSR, no ale co do zasady to jest znamienne.

Jeżeli amerykański rynek tak działa to znaczy, że spółka ma jednak wszystko możliwości. No ja zanim przejdę do wyceny to już zdradzę. Wydług mnie ona jest przewartościowana, ale zobaczymy jak to skomentujecie.

Łukasz – OkiemStratega.pl (29:05)
Bartek, dorzuć potem jakiś disclaimer, że tu nic nie doradzamy.

Ireneusz Wydrzyński (29:09)
To jest właśnie to, chodzimy do.

Bartek Szyma (29:09)
Tak, tak będzie spokojnie, samym

początku będzie tak, że na spokojnie i w opisie też jest tak, że na luzie.

Łukasz – OkiemStratega.pl (29:16)
Ja Ja tu dodam od siebie, że… Ja mam pewien problem z tymi wycenami, bo one… się uczymy też oczywiście i tu tego nie ukrywamy. Bartek, to twoje największe doświadczenie w tych amerykańskich, że nam… Nam wychodzą te przewartościowania, bo podobnie mieliśmy z Intuitive’em, a rynek pokazuje coś innego i może tak jest, może to jest jakaś trwała premia, może to jest jakaś efektywność tego rynku, albo ludzie tam…

po prostu nie mają tego, są u siebie, jest im łatwiej inwestować, ale dla mnie to jest jeszcze taki kłopot z tymi wycenami tych amerykańskich. Urozmawialiśmy o tym Bartek, że ten Wingstop jak był po 230 dolarów, to uważaliśmy, że warto. I pytanie co teraz, jak już nam tu na 360 i drogo, niedrogo, to w porównieniu z kłózki, a nie…

Bartek Szyma (30:06)
To jest o tyle fajnie, że w ogóle to jest…

Czy to jest fajne, się różnimy w tych wycenach, to jest fajne, Wink jest o tyle fajną spółką, może dla mnie i pewnie dla Irka i może dla Ciebie również Łukasz, mam nadzieję, że dla naszych widzów również, bo trochę mieliśmy tam przygód z tym ujemnym kapitałem, o czym będziemy sobie rozmawiać pewnie za sekundę, ale no właśnie to jest fajne, że możemy zobaczyć inny sposób rozwoju, taki, który pewnie ma ręce i nogi przy bardzo dużym rynku.

a który jest trudny do zaimplementowania w Europie, która jest tak podzielonym pomimo tego, że mamy ten wspólny rynek europejski to jednak regulacyjnie i problemami ze zbudowaniem tej skali w jednym kraju i wyjście na inne kraje wiąże się to, że musimy tak naprawdę

jakiś cały dział prawny zatrudniać do tego, żeby zrozumieć jak ten inny rynek funkcjonuje, czyli ze stanu wyznaczonych wychodząc z jednego stanu do drugiego właściwie mamy niemal czy ten sam framework prawny, one się tam jakoś różnią między sobą, ale nie aż tak bardzo, więc łatwiej jest zbudować tą skalę, to samo jest w Chinach, natomiast Europa pomimo tego, że ma niby ten teoretycznie wspólny rynek, no to ten wspólny rynek się sprowadza do tego, że jak chcesz kupić mieszkanie jako Polak w Hiszpanii, no to większość banków w Polsce ci nie da na to kredytu hipotecznego, nie?

A w Stanach Zjednoczonych kupując nie wiem mieszkając w Kalifornii możesz kupić dom na Florydzie i każdy bank w Kalifornii to sfinansuje. Więc to też pokazuje że te modele biznesowe są ciekawe i różnorodne modele można zaimplementować mając tak duży rynek. Tam da się też dużą innowacyjność wprowadzać w tym jak to funkcjonuje.

Ireneusz Wydrzyński (31:36)
I tak jest. Ja dodam Ci jeszcze do tego co powiedziałeś jedną rzecz, mianowicie z Europa w.s. Zjednoczonej to są olbrzymie różnice, choćby nawet w cenach ziemi, w regulacjach dotyczących podatków, w regulacjach dotyczących zakupu nieruchomości, cenie w ogóle choćby nawet prądu. Pamiętajmy też o wynagrodzeniach, które są jednak, było wszystko dosyć istotnie różne, patrząc na przykład na Niemce i w.s. Litwę czy nawet Polskę, więc…

Różnica i taki project finance dla niektórych projektów jest zdecydowanie łatwiejsza w Stanach Zjednoczonych niż to co przełożylibyśmy tą skalę na rynek europejski. Zrobienie nagra w pewnym momencie 2,5 tysiąca restauracji w Europie prawdopodobnie spotkałoby się z barialną tylko finansową, ale przede wszystkim kulturową.

A co za tym idzie też i cała reszta, której powiedziałam kilka temu. Tak, jest, jest i da tym, jak patrzymy na wyceny, to być może też to, co Łukasz mówi, ja też uważam, że wycena spółek amerykańskich, no jest inna. Powinna się trochę bardziej opierać o pewnego rodzaju założenia dotyczące dynamiki rozwoju, EPS-ów i całej reszty.

wokół tego niż na przykład to co mamy taki dogmat w Europie choćby nawet dług, który bierze się bardzo mocno pod uwagę i który też jest brany choćby nawet w modelu DCF.

No ja wziąłem dane tylko i wyłącznie od 2019 roku, więc weźmy pod uwagę, że te dane są w jakiś sposób ograniczone, że ta dynamika nie widać i tak do końca. Natomiast pamiętajmy, że spółka zdecydowanie wcześniej zaczynała. Natomiast już sama dynamika sprzedaży w tym okresie jest imponująca, bo jednak wszystko 25 % drop do roku średnio oczywiście.

Bartek Szyma (32:58)
No to…

Ireneusz Wydrzyński (33:25)
spółka rośnie na samej sprzedaży. I co więcej to co jest najbardziej istotne w tym wszystkim ja może będę skracał też Bartku jeżeli będziesz chciał to ja ci udostępnię a jeżeli ktoś będzie zainteresowany ze wszystkich naszych widzów to możemy podesłać tego XLS oczywiście bez formu tylko z czystymi liczbami i myślę że to taki surprise będzie taki dodatek addon do tego co zrobisz z linkami.

Bartek Szyma (33:51)
No super, bardzo fajnie. A to ja ci jeszcze, jak już do tego będę ci na sekundę w słowo, bo ty fajną rzecz powiedziałaś przed chwilą, ja może trochę do tego dopowiem, że w Europie się trochę inaczej podchodzi do tej wyceny i chyba to widać między naszymi wycenami, bo ty idąc do CFM masz ten koszt kapitału, czyli on tam gdzieś uwzględnia dług, no bo im więcej tego długu, tym więcej tego kosztu, a ja w swoich modelach praktycznie w ogóle tego nie, nie, nie biorę pod uwagę, jedynie biorę pod uwagę czy spółka jest bezpieczna finansowo, w tym sensie czy ten net debtu ebidna jest na rozsądnym poziomie.

Ireneusz Wydrzyński (33:52)
A.

Bartek Szyma (34:19)
Jeżeli nie jest na to jeszcze sprawdzam na przykład pokrycie odsetek zyskiem czy coś takiego i to mi wystarcza. Jak w ogóle tej analizy bilansowej przy takim tradycyjnym podejściu, sensie nie spółce typu value, która tam ma jakąś deep value i coś trzeba sprawdzić czy ona się nie przewróci, ale przy takim podejściu do spółki rozwojowej to w ogóle nie biorę pod uwagę tej

sytuacji bilansowej inaczej niż przez tą depth to EBITDA, przez ten stosunek i to mi wystarcza. W Stanach wydaje mi się, że to jest zupełnie spoko w podejście i nie ma z tym większego kłopotu.

Ireneusz Wydrzyński (34:51)
To są dwa elementy dopowiadając jeszcze jedną rzecz, mianowicie koszt tego długu w Stanach Zjednoczonych wersja z choćby nawet w Europie. Stanach Zjednoczonych jest tańszy, pamiętajmy. Możliwość edycji tego długu, czyli powiedzmy, no, w Stanach Zjednoczonych praktycznie ma nieograniczony rynek, jeżeli chodzi o możliwość kredytowania i pozyskowania kapitału. I to co najważniejsze, dodam jeszcze jedną rzecz z mojego doświadczenia, ale także z…

z bardzo ważnej takiego współczynika założenia i konwersji. Dotąd dopóki spółka rozwija się bardzo dynamicznie, dług nie ciąży, ale wszelkiego rodzaju, powiedzmy, strata tej dynamiki bądź na bezpadek sprzedaży powoduje, że dług staje się bardzo ryzykowny. I wtedy te współczynniki, których powiedziałeś, e.g. eFAUD, EBITDA czy DSCR itd. idą w kosmos. I to też zależy od banku. Czy banki chcą podejmować takie ryzyko?

No i ja odpowiadam tak, moje doświadczenie mówi tak, w Europie? Nie. W Stanach? Tak. W Stanach przede wszystkim są inne fundusze, fundusze, które są nastawione i rozwijały.

Bartek Szyma (35:54)
Ja bym to dopowiedział jedną rzecz.

Ja bym to powiedział jedną rzecz, w Europie jak pójdźmy popatrzyli na finansowanie spółek to gruba większość finansowania tych spółek jest przez kredyty bankowe. Natomiast w Stanach Zjednoczonych jest znacznie bardziej rozwinięta kultura finansowania przez venture capital i wyspecjalizowane fundusze, czyli generalnie przez GUD. Więc jest też inna kultura wyceny tych spółek i to jakby to to widać między naszym podejściem i to jest bardzo fajne, że dzięki temu możemy zobaczyć właśnie dwa sposoby zdarzenia takiego podejścia.

No właśnie bardziej amerykańskiego i bardziej tutaj europejskiego, więc super, bardzo fajnie. Już ci nie przeszkadzam, oddaję ci miłego

Ireneusz Wydrzyński (36:27)
Ale to jeszcze dodam jedną rzecz,

mianowicie to co powiedziałaś, te fundusze prawie equity czy venture capitalist itd. one w Stanach Zjednoczonych rozumieją to ryzyko, przecież bardzo często się zdarza, że oni inwestują w jakieś powiedzmy startupy na seedowym w ogóle projekcie, ale dzięki temu wychodzi i na 10, 1 czy 2, a w Polsce czy też w Europie banki na pewno nie będą jednak wszystko inwestowały w przeciwieństwie ryzykowne. Nieraz doradzałem takim, ale…

Nie było szans na to, żeby ogóle pójść do banku. A nasze polskie fundusze bez wsparcia rządowych pieniędzy, które są bardziej odporne na ryzyko, też nie podejmowała takiego.

wyzwania. No dobra panowie, to czas mija, a tutaj najważniejsze rzeczy przed nami. Mianowicie, jeżeli chodzi o te finanse, to co warte jest podkreślenie, no niesamowite, no nie wiem jak to skomentujesz Bartku, bo ty też się na tym znasz dosyć dobrze. Mianowicie, marża brutto na sprzedaży to jest słuchajcie prawie 87-82%. To znaczy ja dla uznysłowienia co to znaczy, bo my tego tak do końca może nie rozumiemy. 82 % brutto na sprzedaży, czyli te koszty bezpośrednie wersu sprzedaż, to powoduje, że narzuty, bo marża do narzut to jest jakby odwrotność w pewnym momencie, że te narzuty

muszą być, ciężko mi teraz naliczyć, ale 400 % tak mniej więcej. Czyli jeżeli byśmy odwrócili marsz i zrobili z tego narzut, to znaczy, że spółka dodaje 400 % do każdego produktu. Więc w takim razie dynamika rozwoju…

Bartek Szyma (37:55)
Nie, czekaj, żeby to jeszcze

trochę uprościć, że kupujemy kurczaka za dolara, a sprzedajemy go za 5 dolarów.

Ireneusz Wydrzyński (38:01)
Dokładnie tak. Dokładnie tak. Dokładnie tak. No i w tym momencie jeszcze ponosimy dodatkowe koszty. tym momencie mówimy o TNS G &A. Mówimy następnie o tych pozostałych. to zostawmy to. Nie będę tego mówił, bo szkoda czasu. Skupię się tylko i wyłącznie na najdłużniejszym. Zyski, które spółka potrafi generować są naprawdę imponujące.

Zobaczmy, że to jest tak, że oprócz tego, średni rozwój, znaczy średnia dynamika wzrostu tych zysków, co najważniejsze, ona jest większa, a nieżeli średnia dynamika.

czyli kag wzrostu przychodów. To znaczy, że to nie jest kwestia liczb tylko i wyłącznie tego, że rosną nam sprzedaże, ale że ta efektywność tego biznesu jest większa. Skoro sprzedaż nam rośnie o 25 % rok do roku, ale zyski nam rosną prawie o 40 % rok do roku, to znaczy, że ta firma nie tylko rozwija się, ale też dba o to, żeby te zyski nam rosły. Być może tutaj jest w takim pozytywnym sensie pies pogrzebanych, że tak bardzo wierzymy w tą spółkę i tak bardzo może…

nie do końca ja, że tak bardzo wierzą pozostali w tą spółkę. EPS, no tak samo, no EPS jest odsiedleniem oczywiście Net Income, więc zwróćmy uwagę w 2019 na jednego, na jedną akcję to było 0,69 a teraz mamy 3,7. Potem powiem jeszcze jedną rzecz i Bartku poprosiłbym Cię też o komentarz, mianowicie ilość akcji zmniejsza się.

i co najważniejsze spółka oprócz wykupu własnych akcji stosuje też politykę dywidendową, więc jakby podwójnie tutaj wynagradza udziałówców dbając z jednej strony o zyski, z drugiej strony o dywidendę. Co ważne, dane za pierwszy kwartał nie pokazują im, że ta dynamika rozwoju się zmniejsza. Ona co więcej, Marża Brutto na sprzedaży mamy prawie 86%, więc nowu top.

i to bardzo fajnie Zysk netto mamy 92 miliony, ale uwaga, tutaj jest istotny wpływ prawdopodobnie jakiegoś one-offa i on byłby inny, dlatego że łatwo zauważyć, że nam bitta jest mniejsza niż jej zysk netto, czyli jakieś pozostałe przychody operacyjne musiały wejść na ten wynik, żeby taka sytuacja nastąpiła.

Niemniej jednak spółka świetnie perforuje i z takiego punktu widzenia finansowego życzyłbym sobie, żeby polskie spółki też tak osiągały taką dynamikę, to autentycznie to naprawdę jest trudne do uwierzenia. Patrząc, a już robię trochę tych wycen, patrząc na benchmarki, patrząc na podobne, żeby tak duża dynamika przy takim wzroście zysków i trzymaniu tego zysku następowały.

To co ważne, bo zbadałem sobie też jak wyglądają poszczególne kwartały na sprzedaży i tak możemy sobie zobaczyć w pewnym momencie.

Bartek Szyma (41:03)
Jakbyśmy troszeczkę powiększyć to

Ireneusz Wydrzyński (41:06)
według kwartałów ona jest następująca, że w pierwszym kwartale do poprzedniego te przychody rosną o 5%, w drugim kwartale rosną o 3%, trzeci kwartał jest najgorszy względem drugiego, no ale czwarty kwartał to jest 10%. I to też mówi nam o tym, że jeżeli w pierwszym kwartale roku 2025 mamy wzrost o 25 % czy…

takich granicach to znaczy że ten wzrost będzie jeszcze większy prawdopodobnie w pozostałych kwartałach bo mamy dosyć dużą dynamikę w pozostałych okresach. W skali takiego głównego okresu ta dynamika według kwartałów średnio wygląda tak jak tu je pokazuje. To mi udowadnia jedną rzecz mianowicie że spółka dobrze perforuje dobrze sobie radzi na rynku i tyle.

Tu mam pewien problem, wy się powiedzieli, że to jest 2 miliony na lokal. Ja to zrobiłem tak, mianowicie te dane pochodzą słuchajcie zarówno podwierdzone przez 6 inteligencja czy adjbitiak i też szukałem informacji na stronie i trochę się to pokrywa, ale mi wychodzi tak, że jeżeli mamy 626 milionów sprzedaży za rok 2024 i mamy 2400 lokali, no to sprzedaż na lokal, no matematyka nie chce się raczej mylić.

To jest 260 tysięcy dolarów. Może dziś robię błąd, ale wydaje mi się, nie, więc…

Łukasz – OkiemStratega.pl (42:31)
Nie, Irek,

ty dobrze liczysz, tylko to nie jest sprzedaż z lokalu, tylko to jest ich przychód z franczyzy.

Ireneusz Wydrzyński (42:37)
A okej, no dobra, a w takim razie 626 milionów to jest łączny tylko i wyłącznie sprzedaż z franczyzy czy także sprzedaż z Polski?

Łukasz – OkiemStratega.pl (42:45)
No to jest i te ich 50

lokali to możemy sobie tam dodać. No to to będziesz miał 100 milionów dolarów z tych 50 lokali, ale licencja, marketing i te 20 tysięcy dolarów od lokalu po roku to są tylko opłaty, które oni dostają, bo sprzedaż działalności są.

Ireneusz Wydrzyński (43:01)
Dobra,

czyli te przychody Łukaszu, to żeby było pewne dla nas i dla widzów, dotyczą wyjaśnienia, to są opłaty franczyzowe i dotyczą sprzedaży.

Łukasz – OkiemStratega.pl (43:15)
Tak. To jest

z grubsza 13-14 % sprzedaży, zależy czy w pierwszym roku, czy w kolejny.

Bartek Szyma (43:23)
To by się chyba plus minus zgadzało, jeżeli to jest 12, 13 to jest razy 8 wyczerpię. Tak jak sprzedaż na ładę razy 8 to już masz tam plus minus 2 miliony.

Łukasz – OkiemStratega.pl (43:25)
No.

Ireneusz Wydrzyński (43:26)
Tak, odwrotnie, tak.

To rozumiem, że takim razie pozostała sprzedała, której wy mówicie, czyli te dwa miliony na lokal pochodzi bezpośrednio ze sprzedaży produktów, które serwonowane są klientom końcowym i tak by nam narzałoby do tego podejść. Dobrze to sobie rozumiem? Dobrze to tłumaczę?

Łukasz – OkiemStratega.pl (43:50)
sensie produktów, które oni sprzedają swoim partnerom.

Ireneusz Wydrzyński (43:53)
Tak, tak.

Tak dobrze dopowiedziałeś. Tak. No i słuchajcie to, w ślad za tym co zostało też powiedziane, mianowicie ja to powiększę, że mają ambicje i chcą rosnąć. No to zwróćmy uwagę na to, że ta sprzedaż rośnie rok do roku według KAK o 25 procent. Liczba lokalni nam rośnie o 13.

procent i sprzedaż na lokal, ale w takim ujęciu, którym powiedzieliśmy, czyli tych opłatów franczyzowych, rosie nam 11%, więc te opłaty franczyzowe też nam rosną. Przyjmując te założenia, no to występowałem, że zgodnie z tym co widzimy w roku 2025 będziemy mieli na koniec 2800 lokali, a w 2029 około 4800 lokali.

Trzymając te założenia dotyczące sprzedaży na lokal, to widzimy, że sprzedaż na lokal też nam będzie rosła. No i ta sprzedaż skończy się w roku 2025 na poziomie około 2 miliardów. Jeżeli by tak było, to ten wzrost byłby naprawdę imponujący.

Bartek Szyma (45:00)
Ja jestem,

powiedzę ci na sekundę słowo, bo jestem tylko ciekawy o jednej rzeczy, bo oni na razie mają te lokale w znaczącej większości w USA i zobaczymy, bardzo ciekawy jak to się przełoży, jak zaczną, szkoda, że oni tego nie pokazują, że tego nie znalazłem, jak wyglądają te lokale, które są poza, bo oni tam mają wiem 200 lokali poza Stanami coś kółego. Jak wyglądają właśnie te przychody i jak się zmienia sprzedaż w tych lokalach, które są poza Stanami, bo tam jednak coraz większy odsetek tych lokali będzie lokalizowany poza USA.

Łukasz – OkiemStratega.pl (45:25)
Tak, docelowo w tej pięciolatce 6 tysięcy ma być ze Stanów, a 4 tysiące globalne.

Ireneusz Wydrzyński (45:26)
No i co więcej te opory mogą być inne.

Bartek Szyma (45:33)
No właśnie.

Ireneusz Wydrzyński (45:36)
No mogą być różnice też. nasze dane wsadowe one są, pamiętajmy o tym, one są naszą intuicją i w ślad oczywiście za założeniami, jakie są przedstawione przez Wingstop, ale to na pewno będą odległe, znaczy może nie tyle odległe, ale będą inne niż to co pokazujemy. Ja jeszcze też uwagę zwróciłbym na jedno, że te rynki nowe, one mogą być na innym poziomie cenowym, jeżeli chodzi o opłaty licencyjne, czy wszelkiego rodzaju opłaty leasingowe i to może też zmienić trochę.

parametry

powiedzmy łącznego przychodu. koniec kwartału 2025 było 2689 restauracji, w Stanach było to 2300 restauracji.

Spółka w ogóle nie posiada zapasów. Model świetny i to potwierdza to co Ty Bartku powiedziałaś ten asset light, czyli nie ma magazynów, nie ma potrzeby w ogóle tworzenia magazynów, nie ma obsługi tych magazynów. Prawdopodobnie model operacyjny wygląda w ten sposób, że są zamawiane te towary i bezpośrednio przechodzą do odbiorców finalnych i tylko faktura albo ewentualnie jakaś pewnie cash bag albo coś podobnego wraca, więc to mi się bardzo podoba i tak.

Bartek Szyma (46:54)
chociaż tu jeżeli

mogę coś dodać to oni planują zrobić taką swoją własną razem z franczezobiorcami zresztą swoją własną fermę kurczaków można powiedzieć czy jak to ładnie nazwać, ale ze względu właśnie na te rosnące koszty pozyskania surowca już tak brzydko mówiąc no to chcą się zintegrować pionowo i chcą mieć ten kompleks drobialski tak byśmy powiedzieli chyba.

co miałoby im dostarczyć 30-40 % zapotrzebowania na ten surowiec, więc przypuszczam, że w przyszłych kwartałach to się może trochę zmienić, tam może być trochę zapasów, aczkolwiek spółka mówiła też o tym, że oni chcą utrzymać ten model asset light i chcieliby tylko i wyłącznie gdzieś tam mieć samodzielnie 2 % udziału w tym kompleksie drobiarskim, więc rozumiem, że reszta chcą jakby z umową z franczo-zobiorcami po prostu, żeby franczo-zobiorcy to zainwestowali w ten zakład.

Łukasz – OkiemStratega.pl (47:50)
Dokładnie to samo zrobiło Dominos. Dominos ma te centra dystrybucyjne w spółce z tymi partnerami swoimi i zrobili integrację pionową. To jest pomysł.

Ireneusz Wydrzyński (47:50)
Zwyczajne. No właśnie to.

Moim zdaniem na jakimś etapie rozwoju, bo też nie można cisnąć dostawców, choćby nawet tych kurczaków nieskończoność. Jest jakaś próg oporu. Ci dostawcy też nie zajdą poniżej kosztu na przykład, nie wiem, wytworzenia tego kurczaka czy obróbki tego kurczaka. Więc i jakiejś minimalnej marczy, którą muszą sobie założyć jednak mimo wszystko, żeby przeżyć. No i w związku z powyższym wejście w to, co ty powiedziałeś, własne…

własne hodowle będzie spowodowane prawdopodobnie szukaniem też dodatkowej marży i to na pewno w miarę wzrostu spółki nastąpi, bo to jest też naturalny proces i dowód tego to choćby nawet to co Łukasz powiedział z Domino’s Pizza. Najważniejsze słuchajcie z tego wszystkiego jest to co jakby budzi moje, ale nazwijmy to, europejskie obawy.

To są słuchajcie te zobowiązania ogółem, a szczególnie dług, który tutaj widzimy długoterminowy i te zobowiązania długoterminowe, one nam strasznie drastycznie rosną. One w roku 2019 wynosiły 342 miliony przy sprzedaży, czy przypomnijmy sobie 199 milionów, a w chwili obecnej, czyli na koniec roku 2024, bo to będzie odwyrsiedlenie całego roku, może w ten sposób podejdźmy.

miliard trzysta cztery miliony przy sprzedaży sześćset dwadzieścia pięć milionów. I jak to skomentować? Nie wiem, ja tego użyję w amerykańskiej frazy no comment albo brytyjskiej. I teraz ten dług ujemny, o którym żeśmy zaczęli rozmawiać Bartku i który ja powiem tak, spółka skupuje akcję własną. Tak, przepraszam kapitał własny, tak.

Bartek Szyma (49:45)
nie Pita własne, to nie jest Pita własne.

Ireneusz Wydrzyński (49:49)
spółka skupuje akcje własne, ale czyni to długiem. Więc nie wiem jak to skomentować, jak już powiedziałem, jak do tego podejść. Oddaję Ci głos. Powiedz jak to widzisz.

Bartek Szyma (50:08)
Dobra to może ja w takim razie się przełączę, żeby ja udostępnię sobie kawałek tego ekranu. Zrobimy tak, żeby to delikatnie wytłaczone. Nie będę wchodził w super szczegóły, żeby nie zanudzić naszych słuchaczy. Może też trochę powiększę. Jak się przyjrzymy, dobra, przyglądając się spółce, ja też miałem z tym na początku problem, więc przyglądając się spółce to jest ostatni kwartał i

i wyniki z ostatnich kwartał. Tutaj mamy bilans i pozycję z total stockholders deficit czyli teoretycznie kapitał własny który jest ujemny. Mamy coś takiego jak retained deficit co sugerowało by jeżeli mamy deficyt czyli zyska trzymany jest ujemny czyli jeżeli mamy deficyt to sugerowało by że spółka jest od dłuższego czasu nierentowna czyli że ona z roku na rok akumuluje straty no i zapisuje jakby obciąża w ten sposób ten kapitał własny. No i to jest tyle ciekawe że mamy w roku kwartał

kwartał z roku ubiegłego, ten retained deficit to jest 676 milionów, natomiast w bieżącym roku to jest 719, znaczy to jest circa tam ile? 43 miliony wzrostu tego deficytu, czyli sugerowałoby nam to, że spółka ma straty w tym roku, tam w tym rok do roku w tych kwartałach. Natomiast jeżeli się przyjrzymy, to i ten kwartał rok wcześniej, i ten bieżący kwartał są kwartałami zyskownymi.

Byłoby to bardzo dziwne z perspektywy i jakby to jest moment, którym ja też byłem zdziwiony co tu się wydarzyło. Natomiast jak przyjrzymy się jak w Stanach Zjednoczonych podchodzi się do księgowania skupu akcji własnej, to mamy tutaj kilka kwestii, należałoby sobie wytłumaczyć i wyjaśnić. Więc po pierwsze pomimo tego, że spółka ma dodatni zysk netto, to wypłata dywidendę oczywiście, to jest oczywiście, chociaż dywidenda jest najmniejszą składową tego, więc od niej zaczynam.

więc wypłata dywidendy obniża nam ten zysk zatrzymany. Dopiero ten zysk zatrzymany księgujemy w bilansie po wypłacie dywidendy. Natomiast w Stanach również ten zysk zatrzymany się księguje po skupie akcji własnych. No i ten skup akcji własnej jak się tutaj przyjrzymy, tu będziemy mieli ten skup akcji własnych. Tutaj mamy purchase of common stock, więc w 2024 roku oni skupili

Ireneusz Wydrzyński (52:02)
Dziękujemy.

Bartek Szyma (52:22)
tych akcji własnych za kosmiczne pieniądze, tak, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Nie mają tak dużo tej emisji na cele programu motywacyjnego, więc oni część skupują i wydają tym swojemu managementowi czy pracownikom, natomiast większość tego umarzają. No i też przy skupowaniu i przy emisji

czyli jeżeli skupujemy i następnie oddajemy część tych akcji własnych swoim pracownikom to musimy za to zapłacić podatek, znaczy teoretycznie to jest składnik wynagrodzenia, więc po prostu jest obciążony jakoś tam podatkowo w Stanach Zjednoczonych, tak to wygląda. Więc to też nam wpływa na te wszystkie straty, które teoretycznie generujemy, więc pomimo tego, że spółka jest rentowna na poziomie netto.

to bardzo duże skupy kosmetyczne, dywidendy plus te podatki, które są powiązane z programem emisyjnym obciążają ten zysk zatrzymany i to powoduje, że on jest ujemny. Natomiast w większości wypadek, jakby całość tego zysku zatrzymanego, jest, straty zatrzymane pochodzi ze skupu akcji własnych, więc to tak w skrócie w ten sposób, w ten sposób będzie, będzie wyglądało. Nie wiem, czy coś jeszcze chcesz, o coś jeszcze chcesz tutaj zapytać, czy, czy to nam mniej więcej wystarczy.

Ireneusz Wydrzyński (53:39)
Szkoda czasu generalnie, bo jesteśmy mniej więcej w połowie tej części.

Bo to, co jakby budzi moje obawy, to jest sam fakt takiego mechanizmu.

Bartek Szyma (53:53)
większenia.

Ireneusz Wydrzyński (53:55)
Myślę, że tutaj będzie to widać. Moje obawy budzi to, że ten mechanizm kupu akcji własnej i wypłaty dywidendy, które odbywa się dzięki długowi w większości, on nie może trwać w nieskończoność, bo to by powodowało taką implikację, że jeżeli się rozwijamy i dynamika wzrostu przychodów mamy 25%, a mamy wyższą dynamikę wzrostu zysków 40 % i jednocześnie…

cały czas następuje ten skupawki własnych i jeszcze wypłata dywidendy, to będzie nam się dwóch powiększał siłą rzeczy. Więc w związku z powyższym według mnie ten model gdzieś na jakimś etapie musi być z jakichś przemyślane na nowo. Nie wiem co to może znaczyć. To może znaczyć, że albo odejdziemy od tego skupu akcji własnych albo może będzie jakaś nowa emisja, nie wiem, ciężko mi powiedzieć.

Łukasz – OkiemStratega.pl (54:42)
program jest ograniczony,

ja spróbuję znaleźć zaraz te informacje, ale ten program skupu jest ograniczony i te dywidendy też są relatywnie małe. To jest raczej temat Bartek, pewnie bardziej dla Ciebie, ale większość tych amerykańskich spółek płaci tą dywidendę, bo tak trochę wypada już na tym amerykańskim rynku i ja bym się na tym tu nie skupiał.

Ireneusz Wydrzyński (54:48)
No, kłasz.

Dobra.

Bartek Szyma (55:03)
Tak

dywidenda za ostatni kwartał to było coś około 7,5 miliona, natomiast skup mieliśmy za ostatni kwartał mieli skup na poziomie 115 milionów. Więc widać, że dywidenda tutaj jest tylko takim papierkiem lakomotowym.

Łukasz – OkiemStratega.pl (55:15)
to taki marketingowy dodatek chyba.

Ireneusz Wydrzyński (55:16)
No, ale dodajmy

panowie jeszcze w tym momencie to, co powiedzieliśmy sobie, że jeżeli 108 milionów to był zysk Netto po opadatkowaniu, ten net income i robiliśmy praktycznie wypłatę plus kup, no to zobaczmy jaka to jest duża masa gotówki, która musi przejść z tego zysku Netto w kierunku do okcjeneruszy poprzez te dwa mechanizmy, których mówimy.

I to dla mnie budzi mi pewnego rodzaju obawy, dlatego że jednak mążsko rozwój za każdym roztem pociąga zapotrzebowanie. Co prawda tutaj aż tak bardzo nie ma. Pamiętajmy, że ten kapitał obrotowy nie wymaga w tym momencie takiej dużej inwestycji, bo nie ma zapasów, prawda? Kwestią tylko i wyłącznie istotną są tutaj należności i zobowiązania handlowe, a pewnie zobowiązania handlowe też ciągną bardzo długo, a należności ściągają szybko. Zresztą to potem będzie widać na tym.

na tych API’ach, ale jednak mimo wszystko ten mechanizm nie może trwać wierzchnie. Według mnie to jest do listy mangera, czyli wpisujemy sobie ten tip, który mówi o tym, czy ten element skupu akcji własnych będzie trwał dalej. Jeżeli będzie trwał dalej, to znaczy, że może nastąpić pewnego rodzaju załamanie, ale jeżeli nie, jeżeli przestanie się w ten sposób, no to spółka staje się bezpieczniejsza. Dlaczego? Dlatego, że będzie miała większej więcej cashu.

będzie mogła szybciej spłacić ten długi i tym samym się szybciej rozwijać. W jakichś innych elementach, choćby nawet wydając na te magazyny czy też hodowlę własnych kurczaków. Dobra. Ja tylko przypomnę, że w Polsce ten współczynnik banki dostają awersję jak jest na poziomie 4. 3,5 uważany jest za bezpieczny, a tu nam wychodzi, że to są po 5. 5,18, 5,30. Teraz zwróćmy uwagę, słuchajcie, to jest dużo.

bo to jest, jakby na to nie spojrzeć, około 80 % więcej, gdybyśmy to porównali wersus to, co żeśmy mówili w rynek amerykański i rynek europejski, prawdopodobnie Polskie Banki by w ogóle nie przyjęły takiej możliwości finansowania spółki, która ma takie zadłużenie. Przypomnę…

Bartek Szyma (57:19)
tylko, że trzeba się tu też

nasekundować dosłowo, bo gdybyś zerknął sobie na inne te QSR, czyli na przykład McDonald’a, on też będzie na podwyższoną na internecie EBITDA. Generalnie moim zdaniem to jest związane ze stabilnością przepływów, bo tu ja widzę to bardziej jako taki model typu RAID, że masz długoterminowe umowy, franczyzobiorca ci musi płacić jakieś tam określone przepływy i to jest generalnie tyle bezpieczne, że możemy powiedzieć, że poniżej 6 jak w przypadku RAID-ów, czyli tych tych funduszy rynku nieruchomości, wciąż jest uznawane za OK.

Łukasz – OkiemStratega.pl (57:26)
Tak.

Bartek Szyma (57:48)
więc ja bym się bał, gdyby tu było powyżej siedmiu, czy powyżej sześciu, ten rok 2019 czy 2020 był ciężki, ale te pięć jeszcze jest takie akceptowalne, chociaż to już jest górna granica rozsądku.

Ireneusz Wydrzyński (58:00)
Ja dodam jeszcze jedno, bo pamiętam to, co żeśmy kiedyś rozmawiali. Łukasz przypomnij mi, albo weź mnie skoryguj. Domino’s Pizza ma takie same obciążenie relatywne, został w tę spółkę zainwestował Warren Buffett i docenił tę spółkę i jej rozwój. Także to, co mówisz…

Łukasz – OkiemStratega.pl (58:12)
A.

To jest to, co mówi Bartek, że te przychody są tam stabilne,

przewidywalne, powtarzalne i oni ten dług mają od lat. Oni żyją tym długiem. Ja znalazłem ten zapis tego buybacku. Oni mają zgodę instytucji finansującej. 5 lat do 500 milionów dolarów mogą zrobić skup.

Ireneusz Wydrzyński (58:37)
Super. Ale z tego wniosek jest taki, jeżeli to co powtórzmy, że jeżeli jest ten tzw. revenues, czyli powtarzające się przychody wynikające z modelu, że jeżeli wiemy, że mamy 2600-2500 lokali i każdy ma podpisaną umowę na x lat, niech to będzie na 10 i każdy wiemy, że będzie płacił te określone pieniądze, to ten dług jest bardziej bezpieczny, bo wiemy, że te przychody będą jednak morsko generowane w jakiś sposób, Więc to…

i prós ten Asset Lite, który nie powoduje jakichś dodatkowych kosztów wynikających z obsługi tych aktywów, uwiarygadnia jakby ten model. Świetnie do naśladowania w Europie, prawda Panowie? No nic innego, tylko do naśladowania w Europie.

Bartek Szyma (59:21)
Czyli panowie, to zakończymy tą dzisiejszą dzisiejsze spotkanie i dzwonimy do Winsta, że my tutaj tą pomiędzy na Polskę w trójkę ogarniemy.

Ireneusz Wydrzyński (59:26)
To jest cała informacja.

Dokładnie.

Łukasz – OkiemStratega.pl (59:30)
Łączyć nie kończy,

ale zagęścimy ruchy trochę.

Ireneusz Wydrzyński (59:34)
Tak, ja się przerzucę słuchajcie na te KPI, bo to jest istotne. Karyndra te płyną już bieżąca 3.6, no to wynika też z tego, że mają dużo tej gotówki na…

zobowiązania krótkoterminowe do aktywów obrotowych, czyli ile mamy w tym momencie własnych zobowiązań takich szortowych, czyli tych, które musimy wykonać w ciągu roku, wersu z jakim mamy kapitał obrotowy zaangażowany. I to powoduje, że mamy powiedzmy w tym momencie trzykrotność pokrycia tych zobowiązań. Ok, to co jest…

Bartek Szyma (59:55)
A, no właśnie.

To jest bezpieczne,

bo przejmuje się z tego co pamiętam, current ratio powinien być powyżej 1 i to jest ok, uznawane, nie? Dobrze pamiętam? 1,5

Ireneusz Wydrzyński (1:00:19)
1,5, 1,5,

1,5.

1.5, ale znowu to jest dogmat polski. Jeżeli gdzieś tam jakiś inny w tym momencie powiemy innym rynku, na którym troszeczkę inaczej to funkcjonuje, to też może być to inaczej rozumiane. Tutaj bardzo ważne jest coś innego. W tym QSR-ze też nauczyliśmy się, że te mechanizmy, ja przypomnę o tym kapitale obrotowym netto handlowym, czyli zobowiązania, czyli zapasy plus należności minus zobowiązania handlowe. Jeżeli on jest ujemny, to znaczy, że w większości dociążamy naszych dostawców i trzymamy bardzo długo.

i tak samo jest tutaj w tym przypadku, w przypadku Winx Topa, tak było w McDonalda i tak też bywa w przypadku choćby nawet Dino, który ma tę rotację gotówki na poziomie minus 40. I tu tak samo jest, więc…

Bartek Szyma (1:01:10)
To jest i tak

jeszcze wejdę ci w toło, że to jest i tak po regulacjach, które w Europie chyba mówią, czy w Polsce. W Polsce na pewno nie wiem, czy w Europie też nie było czegoś takiego, że te sieci dominujące mają limit z góry narzucony tam nie wiem nie dłużej niż 30, bądź dłużej niż 90 dni. 60, ok.

Ireneusz Wydrzyński (1:01:23)
Nie możesz

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:01:25)
Zjesz ją?

Ireneusz Wydrzyński (1:01:26)
przyciągać na dłużej niż 60, dlatego że wad z tej faktury nie możesz potem sobie odpisać. Jeżeli zrobisz to przyciągnięcie, to ten wad już już od… Tak to jest. No ale to nie wiem jak jest w rynku amerykańskim. Nie wiem jak do…

Bartek Szyma (1:01:39)
W

Stanach nie ma tego kapu, a tutaj mówimy o DIN-u. Chciałem dodać, że mówimy pomimo tego, że mamy ten limit z góry ustawowy narzucony.

Ireneusz Wydrzyński (1:01:47)
Tak, tak.

Ten współczynnik mi się podoba, mało kto to docenia, ale to jest tak ten obrót aktywami. To znaczy, że my mamy sprzedaż 0,9, to jest sprzedaż do aktywów, czyli generalnie mamy większą sprzedaż niż aktywa. I to w Polsce w przypadku film produkcyjnych bardzo często bywa tak, że to są współczynniki rzędu 3, 4, co oznacza, że naprodukowaliśmy sobie hal, magazynów i tak dalej, a sprzedaż mamy trzykrotnie mniejszą niż cały majątek, który w pewnym momencie

zidentyfikowaliśmy w tej firmie. Tutaj to jest 0,9 to znaczy, też ten model i on spada, nie? Ten model działa po prostu, to generalnie chodzi o to jak w e-komercie, żeby mieć minimalnie tych aktywów, które są konieczne do obsłużenia, a maksymalnie sprzedaż. Wtedy wyciągamy niesamowitą rentowność.

na tym i gdzie to widać tą rentowność i tą widać tą rentowność słuchajcie tutaj mianowicie na ROA czyli zwrot z aktywów no 13 procent 18 procent słuchajcie to są bardzo dobre współczynniki przypomnijmy że Fischer tak Łukaszu mówi że jeżeli ten współczynnik jest na poziomie 6 7 to jest absolutnie akceptowalne. Natomiast tutaj jest dwukrotność czyli świadczy to o dobrym modelu prawda.

OK, przejdę do cash flow. Jeszcze jedna rzecz. Spośród tego wszystkiego zidentyfikowałem sobie cash flow w całości, ten free cash flow. Najmniej więcej średni rozwój, średni wzrost przychodów FCF do sprzedaży to jest 12%. To będzie nam potem potrzebne. No i to jest też ciekawe wydaje mi się słuchajcie. Mianowicie zidentyfikowałem ceny, średnie ceny od 2016 roku.

ceny od 2016 roku do 2024 roku według mniej więcej kwartałów na koniec każdego kwartału do tego sklema na współczynnik P do E. Siłą rzeczy oczywiście on jest skorelowany. Wygląda na to dosyć ciekawie, że stock price to jest ten niebieski, że cena dynamika wzrostu tej ceny

wartości kursu nastąpiła tak naprawdę dopiero w 2023 roku. Ten kurs nie tak bardzo nie eksplodował do tego czasu. Dopiero teraz została ta spółka doceniona dostrzeżona jakby na szkoda.

Bartek Szyma (1:04:18)
Ale ja

bym to wiązał z typami procentowymi, tak Bogiem a prawdą, jakby ta ekspansja wskaznika.pl

Ireneusz Wydrzyński (1:04:22)
jest możliwe. Tak,

tak, tak. Mówisz jedną bardzo ważną rzecz. Mianowicie, jeżeli spółki mocno dociążone długiem, nagle następuje redukcja kosztów tego długu, to one eksplodują z wartością. Dlaczego? Dlatego, że koszty odsetkowe spadają dramatycznie i to się bardzo opłaca. I dlatego też między innymi tak bardzo zabiega się o to, żeby ten dług nie był aż taki…

drogi, bo spółki amerykańskie siłą rzeczy są zadłużone. Dobra. Słuchajcie widać jeszcze jedną ciekawą rzecz, mianowicie jak ten kurs od 2019 roku porównałem średniorocznie. Perforuje, jest korelowany z dwoma czynnikami, czyli sprzedaż i ebitda. No i widać tą korelację, widać korelację ewidentnie, że

Im większa ta sprzedaż, czyli ten P2S współczynnik będzie jednym z kluczowych, na bazie którego można też, powiedzmy, zdymować sobie przyszłe kursy. I evdoebita. Widać dokładnie, że to działa. Ja się nie podejmuję tego, to już można by było się pobawić, nie będzie to trudne, ale to sugeruję, żeby jeżeli ktoś będzie chciał, to sobie może na podstawie tych danych.

Ja jestem dogmatowcem, jeżeli chodzi o ROIK. ROIK, przypomnijmy, że to jest Return On Invested Capital, czyli zainwestowany kapitał rozumiany w tym momencie jako dług plus kapitały własne, ponieważ mamy dług większości, albo inaczej, ponieważ mamy kapitały własne ujemne, no to liczymy tak naprawdę tutaj dług w przypadku Wingstopa. No i poza rokiem w 2024, ale to też mogło wynikać z jakichś innych czynników.

Ja uważam, że ta korelacja jest prawie identyczna, że ten roik w stosunku do kursu akcji nam bardzo świetnie oddaje.

Bartek Szyma (1:06:16)
W pierwszym czwarte mamy bardzo mocny wzrost inflacji i cen kurczaka. Więc to też pewnie stąd się bieg.

Ireneusz Wydrzyński (1:06:21)
A o widzisz.

A o widzisz.

Tak. No to znowu do listy Mangera powinniśmy zrobić jeszcze jeden punkt, mianowicie ceny tych komponentów, czyli jak naprawdę kurczaka. Jeżeli Łukaszu mówi, że to jest większości kurczak, to jeżeli cena kurczaka będzie spadała, to w takim razie ich zyski będą rosły. Jeżeli ktoś będzie chciał sobie patrzeć na to w ten sposób, to wydaje mi się, że te drivery są bezpośrednie. I to może być świetne, świetne porównanie w pewnym momencie. Cena kurczaka do wartości, wartości Wingstopa.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:06:37)
Dziękuję.

Ireneusz Wydrzyński (1:06:55)
No i, Panowie, biorąc pod uwagę klasykę gatunku, jeżeli chodzi o wycenę, Grahama, przypomnę ten wykres. Proszę wrócić ten wzór, którym 8,5 to jest średnia wartość współczynnika PDA dla nierosnących, G to jest tempo wzrostu zysku. No i wychodzi nam, że to jest, cena powinna być 523, wartość docelowa.

Natomiast jeżeli zmodyfikujemy to na 1G, czyli zakładamy, że spółka aż tak szybko nie będzie rosnąć, chociaż tutaj w tym przypadku mamy takie rośnięcie dosyć istotne, to mamy 287.

Bartek Szyma (1:07:35)
To może

być jedną rzecz, bo wydaje mi się, że Graham generalnie się średnio sprawdza przy spółkach mocno rosnących i ja osobiście z Graham’a nie. Te możliwości z Graham’em są jeszcze dodatkowo korekcja o koszt pozyskania. Tam jest jakaś formuła Graham’a związana z rentownością obligacji, ale co do zasady ja pewnie tutaj moglibyśmy podyskutować, bo to byłoby ciekawe, ale to tylko tak ja zaznaczę, że ja osobiście Graham’a nie stosuję dla spółek, które rosną w tempie więcej niż 5 procent.

bo mam wrażenie, że on przedobrza wtedy. Bardziej wtedy jest np. PEG z lincha dla spółek, które rosną szybciej.

Ireneusz Wydrzyński (1:08:05)
OK

To przypomnij mi o PEG-u, bo zaraz coś sobie powiemy, ile ten PEG wynosi, prawda, bo można sobie bardzo po prostu to ująć. Dobra, powiem ci jedną rzecz, no wiecie, jeżeli chodzi o Graha, moje zdanie, ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, on może być brany pod uwagę nawet przy spółkach rozsądnych, dlaczego? Dlatego, że tutaj jest waga EPS-u istotna i ona jest najistotniejsza.

tak naprawdę i ten EPS jeżeli wzrasta nam w takim tempie w jakim nam wzrasta no to według mnie ale to jest Irena Urzędrzyński on może być blany pod uwagę ale uwaga nie tylko on to znaczy że on na pewno nie oddaje wartości albo celowo wartości 100 % tej firmy ja zawsze go łamie z jakimś innym i tak zrobiłem mianowicie dodałem do tego do CF a dodałem do tego pirsy i sam się przekonałem że to wynika

znaczy że ta wartość powinna być szukana nie tylko w tym miejscu. Zresztą tak zawsze podchodzę do tych spółek. Dobra, DCF, taka wersja normatywna w oparciu o te dane, których mówiliśmy, to jest 182. Sprawdziłem sobie na górach fokusie, też jest podobnie, słuchajcie. To znaczy ten górówokostek DCF-a określa w tym momencie. Największą słabością DCF-a są zawsze te łaki, czyli ta stopa dyskontowa. A tu wypadałoby benchmarkować, bo jakakolwiek zmiana tutaj powiedzmy na nie wiem, 6.

powoduje, że ta cena idzie w kosmos i ta wrażliwość jest niesamowita, co widzimy w tym momencie. Nawet na, jeżeli wejdziemy na 8,5 to robi nam się…

Bartek Szyma (1:09:39)
To

jakbyś mógł tylko pokazać myszką żeby było wiadomo gdzie okiem rzucić jak zmieniasz tego łaka to gdzie jest ta implikowana cena akcji żeby wszyscy wiesz.

Ireneusz Wydrzyński (1:09:47)
Tutaj, dobra, dobra, tu patrzmy. Tutaj jest implikowana

cyna akcji, EFAU, a tutaj mamy EFAU, EQFAU. Różnica pomiędzy EFAU a EQFAU wynika z długu, czyli Enterprise Value nie obejmuje długu netto, a Equity Value obejmuje dług netto. I stąd też ta różnica, której żeśmy mówili, jeżeli chodzi o podejście spółek amerykańskich i europejskich. Ja to zostawię, każdy będzie się mógł pobawić tym, akurat ten

formułę. każdym bądź razie gdybyśmy tutaj przyjęli, ta wartość stopy dyskontowe jest 10, no to nam się robi w tym momencie 150. Spółka poda jest 9. Przypomnijmy co to jest WAK. WAK to jest średni ważony kasz kapitału, czyli jaki jest udział długu i udział kapitału własnego. Przypomnijmy znowu, że tutaj w tym przypadku jest to tyle odrzutnione, że w zasadzie dług jest 100 % więc powinno się brać pod uwagę i tylko i wyłącznie.

koszt długu, bo nie mamy ujemny kapitał i stąd w ogóle problem z wyceną takich spółek, w których wartość długu jest bardzo wysoka.

Dobra.

Bartek Szyma (1:10:57)
No to jest sumie

dosyć ciekawe, bo gurup to jakby ja nie liczyłem sam we własnym okresie Waka, natomiast gurup pokazuje tego Waka na prawie 15, 14, 75 procent.

Ireneusz Wydrzyński (1:11:05)
Nie, nie, jeżeli by było, wiesz, 15 % to znaczy, że dług powinien by tylko kosztować. Wg mnie to nie jest też możliwe, bo długu na pewno nie mają, ale za 15 %…

Bartek Szyma (1:11:14)
To prawda,

ja się z zgadzam, i tylko to jest jakby kwestia, bardziej chodzi o to, żeby pokazać, że te wszystkie nasze modele i Twój i mój są bardzo wrażliwe na pewne założenia i każdy może sobie to jakoś inaczej policzyć, więc to trzeba czynić z tyłu głowy.

Ireneusz Wydrzyński (1:11:24)
Tak.

punkty versus planowane opłaty franczyzowe, których mówił Łukasz, to to jest wkład do DCF-a. Więc jeżeli tam się pomylimy, to DCF siłą rzeczy będzie nam się rozjeżdżał. Więc dlatego najważniejsza jest ta analiza wrażliwości, jaka jest minimalna wartość i jaka jest maksymalna wartość. Jeżeli powiemy sobie, że ta minimalna wartość jest tyle i to nam wychodzi, i maksymalna jest tyle, to warto wtedy wkomponować to na przykład piersy i zobaczyć, czy jesteśmy w tym tym przedziale wartości. Bo wtedy zawężamy jakby

ale uzyskujemy większą pewność, większą korolację jednego z drugim. i teraz zobaczcie na to, będziecie te piersy. Tutaj muszę jedną rzecz komentować. Ja wziąłem pod uwagę medianę. Rożnica pomiędzy medianą a średnią to przypomnimy, że mediana nie uwzględnia tych krańcowych wyników.

Bartek Szyma (1:12:47)
Wzięłeś medianę wskaźników price to earnings z piersów tej spółki i na podstawie tego wskaźnika price to earnings będziesz wyznaczał dodatkową wycenę.

Ireneusz Wydrzyński (1:12:57)
Tak jest dokładnie tak. Czyli innymi słowy biorę pod uwagę PEP przyjmijmy że pomiędzy P KURSEM i EPSEM jest bezpośrednia korelacja. Wylicza się to jedno z drugiego. Mogę podać też w tym pliku jakie to jest uzależnienie też warto by było to wskazać. No ale wracając Adrem chodzi o to że są takie spółki które są wielokrotnie przewartościowane według mnie to znaczy współczynnik P do E 186 jest gigantyczny.

Te spółki technologiczne, o których była mowa, że są bardzo drogie, co nie znaczy, że nie tyle warte, co to jest istotne. One były na poziomie około 60 powiedzmy 80. Tutaj mamy na przykład Shake Shaking Corporation, które jest 464. Gdybyśmy przyjęli, że to jest średnio to prawdopodobnie, spróbujmy nawet zrobić takie założenie, że przyjmujemy średnią.

No kurs nam wychodzi 454, ja cofnę, bo ja uważam, że nie powinniśmy brać do tego, do tej wyceny, do tych piersów te skrajne. Dlaczego? Dlatego, że to może wynikać z bardzo specyfiki jakby danej firmy. Mamy szeroką gamę tych firm, a…

Bartek Szyma (1:14:08)
Ja

tutaj też dwa słowa bym chciał wtrącić może ze swojej strony, bo to jest też ciekawe i może dla ludzi będzie takie edukacyjne. Bo jeżeli popatrzymy sobie na to jak, dobra, wskaźnik oparty o zysku, zysku na pewien problem, nie do tego zysku się właściwie ładuje wszystko i nawet jeżeli popatrzymy na taką stabilność zysku, no to biorąc pod uwagę jak Komisja Europejska bada nakłady na R &D, to ona jest zawsze bada w stosunku do przychodu ze sprzedaży, a nie zysku z półek. Dlatego, że te przychody są bardziej przewidywalne. No i teraz

Możemy na przykład wziąć, szybko rzuciłem okiem Dash Bros ma e-foutu EBITDA na poziomie 47, a P do E na poziomie 186. więc różnica jest gigantyczna, podejrzewam, że tam muszą być bardzo duże, nie patrzyłem na tą spółkę, tak na szybko, popraw mi Irku, jeżeli się mylę, podejrzewam, że tam muszą być bardzo dużo odpisy amortyzacyjne, które zmniejszają earningsy, a dzięki temu EBITDA jest wyższa. Więc poza tym, jakbyśmy wzięli taką spółkę, która jest świeżo rentowna.

czyli dopiero wyszła z etapu takiego startupu i ona jest na poziomie, jakąś tam rentowność ma pierwszą z brzegu to ona zawsze będzie miała te kilka lat bardzo niskiej rentowności czy bardzo niskich zysków, które będą bardzo dynamicznie rosnąć. I problem z tym zyskiem netto jest taki, że on do końca super oddaje pewne rzeczy, tym bardziej, że tam są one-offy, są jakieś zmiany wycen, na stanach tęczonych akurat te zmiany wyceny są trochę bardziej restrykcyjnie brane pod uwagę niż w Europie, czyli odpisy.

czy inaczej jakby od pisy w górę, czyli jak to się mówi po polsku, mój Boże, jak masz odpis w górę, aktywą nagle zaczyna być więcej warte z jakiegoś dziwnego powodu, no to w Stanach zaznaczone tego nie można, tak w Stanach tego nie można wykazywać, Europie raczej, raczej można, czy w Polsce można było, nie wiem jak to teraz wygląda. Natomiast zysknet to jest generalnie takim mocno średnim wskaźnikiem, jeżeli chodzi o wycelę, nie? bym tutaj taką gwiazdką.

Ireneusz Wydrzyński (1:15:46)
Wycelam.

No to uzupełniając to co ty powiedziałaś to powiem tak i nawet jeszcze raz wskazując na to. Zysk netto według mnie przy wycenach spółek polskich nigdy dla mnie nie jest wskaźnikiem sam sobie wartości. To znaczy on może wynikać z bardzo dużych elementów i teraz ty powiedziałaś co najmniej dwa. Jeszcze raz to podkreśle. Zysk netto jest uzależniony od stopni amortyzacji.

Czyli jeżeli mamy bardzo duży majątek, ta amortyzacja może nam wpływać w pewnym momencie na ten zysk leddo.

I dwa, od pozostałych przychodów operacyjnych albo pozostałych kosztów operacyjnych, bo czas musimy rozumieć to w pewnym momencie jako saldo, czyli ile my generujemy pozostałych przychodów, na przykład poprzez jakiś one-off sprzedaż, a tak mało miejsca, choćby nawet w im stopie w pierwszym kwartale, ale też pozostałe koszty, nie wiem, takie, które wynikają choćby nawet z przegranej jakiejś rozprawy sądowej, którą ktoś nam tam wytoczył, więc to też wpływa nam na zysk.

Najważniejsze jest to w moim odczuciu, żebyśmy wiedzieli jaka jest korolacja tej sprzedaży do zysku i czy ona jest stała przede wszystkim i czy dynamika ma odpowiednią. Jeżeli to rozumiemy, to można uznać, że w dłuższym okresie czasu spółka generuje jakiś poziom zysku, natomiast nigdy bym nie brał pod uwagę jednego roku, bo to zafałszowuje nam wyniki. W związku z powyższym EPS-y i teraz pamiętajmy jeszcze jednym, że EPS-y jest odniesianiem zysku do

akcji. Jeżeli mamy w pewnym momencie korekty na akcjach, czyli skupujemy akcje, to siłą rzeczy ten EPS też nam się zmienia, A więc te pirsy w takim rozumieniu są ułomne, ale z drugiej strony eFAUD EBITDA można by było też do tego podchodzić. No ja tego nie zrobiłem, czyli pirsy w oparciu o eFAUD EBITDA. Tego tu nie ma.

Podsumowanie jest następujące. Absolutnie miałeś rację, że wartość market cap na dzień dzisiejszy to jest 10 mld dolarów czyli to co mamy. Na ten moment ten upside albo downside jest minus 52 % w stosunku do ceny, która jest na dzień dzisiejszy czyli 364 dolary. Ten kurs implikowany wynikający z porównania czyli z piersów mamy 170.

2 dolary. No i teraz podsumowanie. Na podsumowanie jest takie, że jeżeli przyjmujemy tego Graham’a na poziomie 523, DCFA 152, PIRSA 150, no to mamy średnią z 280. Czy to jest właściwy sposób? Ja to podaję jako coś, co można by było się odnieść do takiej, powiedzmy, wartości godziwej, wartości wewnętrznej tej spółki, ale niekoniecznie to zawsze ma zastosowanie, bo jedna z metod może być bardziej wartościowa dla danego linku i tak…

Tak jest w przypadku rynku amerykańskiego, bo Ty będziesz pokazywał za chwilkę swoje VDBIT-a. Ja natomiast uważam, że jakiś level trzeba rozumieć. Nie chodzi tak bardzo o to, czuć spółkę po kursie, tylko wiedzieć gdzie jest ten upside, z czego on wynika. To cośmy powiedzieli, ta moja lista Mangarega to nazywam. Jeden to jest dynamika wzrostu, dwa cenę kurszaka, trzy koszt odsetek. To są te elementy, które będą bardzo mocno zmieniały w pewnym momencie.

Tą wartość. I to tyle z mojej strony.

Bartek Szyma (1:19:20)
Nie, zgadzać się,

ja jestem 100 % racją, moim zdaniem to co powiedzieć jest bardzo fajne i bardzo cenne, przepraszam za wkręty, prostu chciałem też czasami ludziom trochę bardziej przybliżyć, wiem, że Ty na bardzo wysokim poziomie tej operujesz, więc czasami musimy pewne rzeczy jakby wytłumaczyć, żeby to nie było takie bardzo słuche.

co moja kolej z moim modelem? Ja pójdę już nie będę jakoś tego bardzo omawiał więc zrobimy to myślę dosyć szybko w tym moim wykonaniu. Dobra więc tak jeżeli o mnie chodzi to już pewne rzeczy były powiedziane ale tam żeby to dla powtórzyć powiedzmy dla ważności tematu no to.

Ireneusz Wydrzyński (1:19:36)
Tak,

Bartek Szyma (1:19:58)
Mamy ten wzrost od debiutu, on jest średnioroczny na poziomie przychodu ze sprzedaży 26 procent, dosyć podobnie rośnie ebidla, więc mamy delikatny wzrost marży ebidle, ale on nie jest jakiś gigantyczny. No istotny, istotny wzrost poziomu zadłużenia, aczkolwiek to głównie się bierze z tego wzrostu w 2024 roku, gdzie spółka zainwestowała, wyemitowała 500 milionów obligacji, czyli większość tego.

tego zadłużenia to są obligacje, które poszły, czy jakby przychody z tych obligacji poszły głównie na skup akcji własnych, exit cash czy inny, gotówka i jej ekwiwalenty i krótkoterminowe inwestycje i market cap, ja mam na koniec 24 roku, ponieważ są dane roczne na poziomie 8 miliardów, no i ten podwyższony i to od dłuższego czasu podwyższony wskaźnik net depthu EBITDA, no tak jak mówiliśmy spółka jest dosyć mocno zadłużona, generalnie to się już zbliża do tej górnej granicy rozsądku.

w 20. rok covidowy więc zrozumiałe, że było przebite, wciąż bardzo wysoki, tak? 2019-2018 również bardzo wysoko, za wysoko, więc te piątki poniżej szóstki, powiedzmy, tam jest już niewiele tego pola do manewru, jeżeli chodzi o tą spółkę do zwiększenia tego zadłużenia, więc te skupy akcji też będą się musiały w niedługim czasie na jakość ograniczyć, ale o tym już mówiliśmy, więc nie będę tego powtarzał.

No i teraz jeżeli chodzi o prognozy rynkowe jakie są wobec tego podmiotu no to analitycy oczekują że spółka będzie rosnąć na poziomie przychodów ze sprzedaży w tempie około 17 procent. W tej chwili to się delikatnie zmieniło in plus bo to jest prognoza którą mam z 15 maja czyli sprzed no plus minus dwóch trzech tygodni.

Natomiast teraz jest 17,2, więc jest delikatna poprawa tych oczekiwań w stosunku do spółki i zysk, czyli zysk netto powinien rosnąć na pie około 20 % z kawałkiem. Więc widzimy spowolnienie w stosunku do co było historycznie, natomiast nie jest to jakieś gigantyczne spowolnienie. i te oczekiwania rynkowe się plus minus poprawiają delikatnie. Ja tutaj przyjmuję dla pewnego porządku, że będziemy rosnąć. Mam trochę wątpliwości za tym.

wzrost przychodów ze sprzedaży będzie wolniejszy niż wzrost zysków, czyli oznaczałoby to, że spółka będzie znowu zwiększała marżę. Mam trochę wątpliwości biorąc pod uwagę dzisiejszą inflację biorąc pod uwagę to co się dzieje na tym rynku kurczaka biorąc pod uwagę tą niepewną sytuację z wyjściem spółki po ZS. Mam wrażenie, że Stany są bardziej rentownym rynkiem tam mają lepiej rozbudowane te łańcuchy relacje z dostawcami i tak dalej, więc wychodzenie na rynek zagraniczny będzie i moim zdaniem trochę.

Ireneusz Wydrzyński (1:22:16)
Mhm.

Bartek Szyma (1:22:38)
jest utrudniało wzrost marży, to jest moje założenie, więc jakby ja tutaj nie do końca się jestem w stanie przychylić do tego, że te przychody będą rosnąć wolniej, czyli że spółka będzie generować wyższe marże, więc zakładam, takim ok bottom line, czyli tym wartością podstawową, z której wychodzę będzie wzrost przychodów ze sprzedaży nieco poniżej tych rynkowych oczekiwań, ja sobie to przyjąłem 16,6 vs 17,2, które są prognozowane przez analityków na dzisiaj.

No i największym chyba tutaj będzie takim wyzwaniem, określenie tego docelowego wskaźnika eFAU to EBID-a za 10 lat. Ja tu wyszedłem z Lyncha, który mówi, że no, Lynch by mówił, że P.E.G. powinno być zachowany, czyli mielibyśmy ten eFAU to EBID-a na poziomie 16, 6, więc dam spółce premie za ten Asset Light, dam spółce premie za szybkie wzrosty, za tą ekspansję międzynarodową, więc ja wychodzę z założenia, że ten.

FV2 EBIDA rozsądny będzie gdzieś w okolicach 20. Przy okazji najzwyrażliwości zobaczymy jak to będzie gdybyśmy ten FV2 EBIDA podnieśli. Natomiast bardzo zaznacie że spółka jest młoda więc ostatnie 10 lat jakby ta historia jest tylko 10-letnia więc ta mediana wyceny na bazie danych kwartalnych wskaźnika FV2 EBIDA to jest 52,4 więc ja to ścinam bardzo mocno i ta moja docelowa końcowa wycena ten wnożnik wyceny jest bardzo no bardzo mocno ścięty.

No i spółka też charakteryzuje się całkiem między wpływami gotówkowymi, ten free cash flow to equity wyjściowy, który ja wykorzystuję, czyli on jest oczywiście zaburzony przez to, że mamy te bardzo wysokie bardzo wysokie emisje długu, ale ja sobie go tam uśredniam gdzieś do poziomu 6 dolarów na akcję i następnie rośnie w moim modelu, on rośnie o ten poziom wzrostu przychodu ze sprzedaży. To jest względnie agresywne, więc przy w miarę niskiej, w miarę niską wycelę.

końcowo nadrabiam, nadrabiam tą nieco bardziej agresywną, agresywnym podejściem tego free cash flow equity. No i przy tym założeniu, że spółka będzie rosnąć w tempie 16 z kawałkiem średniorocznie i ta końcowa wycena będzie na poziomie 20 punktów na poziomie evo to EBITDA. Ta docelowa cena akcji w moim modelu to jest 590 tam około 2 dolarów.

plus około 131,75 dolarów z Freakish Fruit to Equity i mam nadzieję, że Irek mnie nie zastrzelił jak powiem, tak w przybliżeniu jakbyśmy rozumieli ten Freakish Fruit to Equity to jest to co spółka może oddać akcjonariuszom głównie w ramach skupu akcji własnych i dywidendy. To są takie środki na które teoretycznie akcjonariusze mogliby liczyć tak tak można by to było rozumieć. No i przy takich założeniach ta spółka generowałaby kagry na poziomie około 8%.

przy czym tak jak mówiłem możemy sobie zepchnąć szybko na tą analizę wrażliwości, tylko muszę sobie poprawić cenę, na tą analizę wrażliwości i my tutaj mieliśmy 363,53 dzisiejszej ceny i reszta się zgadza. Moglibyśmy sobie zobaczyć jak ta końcowa wycena będzie zmieniała stopę zwrotu ze spółki, czyli ta moja bazowa przy dzisiejszej cenie stopa zwrotu z tej spółki.

to byłoby około tych 8 procent średniorocznych. To on zaznacza na czerwono, bo to jest generalnie poniżej tego, co generuje rynek amerykański. Rynek amerykański dla przypomnienia między 9 a 10 procent średniorocznie w terminach 10-letnich. Tyle się można spodziewać. Więc jeżeli byśmy mieli jakiś tam negatywny scenariusz, czyli spółka ze swoją wyceną docelową spada do poziomu 13 punktów z kawałkiem, a ten wzrost byłby na poziomie 13,5 procent średnioroczny, to mamy zaledwie 1 procent nawet niecałej średniorocznej stopy zwrotu.

Natomiast gdyby ten rozwój spółki przyspieszył do 20 % i końcowa wycena była bliżej 29 punktów, to mielibyśmy tą końcową stopę zwrotu, średnioroczą stopę zwrotu na poziomie 15,82, więc zdecydowanie wycena tutaj bardzo by pomogła.

Jeżeli chodzi o relację ceny kup na dzisiaj, ceny kup na akcji i końcowej wyceny, no to zakładając ten skrajnie pesymistyczny wariant, że kupujemy spółkę o 20 % drożej, tak, czyli po 436 dolarów i ta końcowa wycena jest bliżej 13 punktów, no to mielibyśmy około jednego może dwóch punktów, dwóch procent średniorocznej stopy zwrotu. Natomiast zakładając, że kupujemy spółkę taniej o 20%, ale końcowa wycena jest na poziomie bliżej 30%,

niż 20 % no to mamy tą 15 % średnioroczną stopę zwrotu. No ostatnia analiza wrażliwości czyli relacja ceny i oczekiwanej stopy zwrotu zakładając wariant skrajnie pesymistyczny zakładając że kupujemy o 20 % drożej spółkę czyli po 436 dolarów i rośnie nam w tempie tylko 13,5 % no to mamy z tą średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 3 % natomiast skrajnie pesymistycznie z mojego modelu oczywiście skrajnie pesymistycznie zakładając że ten wzrost jest na poziomie 19,3

a kupiliśmy o 20 % taniej to możemy się spodziewać 13,42 % średniorocznie. Więc ja tu się zgodzę z tym co było powiedziane wcześniej czyli z tym że ta spółka przynajmniej w mojej ocenie jest dzisiaj nieco zbyt droga i nawet gdybyśmy tak w scenariuszu bazowym poprawili tą końcową ocenę 25 to dopiero to nam daje rynkowe stopy zwrotu. Więc w mojej ocenie dzisiaj już spółka jest wyceniona albo na fair value albo wręcz poniżej fair value.

Tutaj się zgadzam z chłopakami mamy to samo podejście do spółki.

Ireneusz Wydrzyński (1:28:06)
Ja jeszcze dodam jedną rzecz, mianowicie jak wspominasz o free cash flow, to przypomnijmy, że free cash flow są to przepływy operacyjne, czyli wynik na działalności przy wpływach operacyjnych minus capex. Jeżeli zrobimy tak, założymy, że ten capex będzie większy, ponieważ spółka będzie chciała zainwestować własne rozwiązania hodowli.

przepływów i tak dalej to nam ten defrake szpą się dosyć mocno rozjedzie albo spółka będzie musiała korzystać z większości z długu czyli żeby pokryć ewentualnie do zapotrzebowania na ten kapitał który będzie wynikał z kapexu i to jest ta właśnie też ten mankament spółek które mają wysokie zadłużenie że wszelkiego rodzaju inwestycje są obarczącym dużym długiem dużym ryzykiem wynikającym z długu

Bartek Szyma (1:28:54)
Ja tu nawet mogę zamodelować, bo mam taką możliwość na tym swoim rozwiązaniu. Czyli zakładając, że dokładamy spółce Kapex wychodząc z Kapex na poziomie miliarda dolarów to nie jest jakoś bardzo dużo. Ta spółka ma 10 miliardów kapitalizacji, więc Kapex na poziomie 1,10 kapitalizacji przez 10 lat to by się przekładało średnio na 3,58 dolara na Freakish Flow co roku. Zakładając, że to będzie równomiernie obciążone. W tym wypadku nam to zmienia ten wynik końcowy przy tej bazowych założeniach.

Ireneusz Wydrzyński (1:29:10)
Tak, tak, dziękuję.

Bartek Szyma (1:29:24)
Nie pamiętam jaka tam była początkowa wersja, więc muszę sobie go tu wyzerować na sekundkę. Z mieliśmy 7,95. Spadamy przy tym miliardzie na 7,34. Gdyby te wydatki były na poziomie powiedzmy 5 miliardów, połowy dzisiejszej kapitalizacji, to mielibyśmy, no to by nam stopa zwrotu spadła mniej więcej do 4,59, bo to by się przełożyło oczywiście tak jak Jurek mówi.

Ireneusz Wydrzyński (1:29:46)
I was.

Bartek Szyma (1:29:50)
na ten free cash flow to equity, który w tym wypadku już byłby ujemny, tak on już nie byłby dodatni tylko to już byłoby ujemne, czyli spółka musiałaby zdecydowanie się posiłkować gdzieś długim żeby sobie pozwolić na tego typu wydatki.

Ireneusz Wydrzyński (1:30:02)
No i kolejny w takim razie punktu, którego żeśmy wspólnie doszli, że jeżeli spółka będzie chciała robić inwestycje, to trzeba będzie bardzo mocno uważać, czy znaczy te na projektie cash flow wystarcza na te inwestycje, jeżeli nie wystarcza i plus ten skup akcji własnych, plus dywidenda będzie powodowało, że będzie zapotrzebowanie dodatkowych kapitał, więc to będzie rodziło też ryzyko.

Bartek Szyma (1:30:23)
No na pewno spółka nie jest w dobrej pozycji do tego, żeby sobie ten swój własny rozwój fundować z własnych środków, bo ona ich po prostu nie ma. A dług ma bardzo niewiele tego długu, może jeszcze ma bardzo niewiele miejsca na to, żeby ten dług dodatkowy zaciągnąć przy dzisiejszych poziomach, zyskowności EBITDA i tak dalej.

Ireneusz Wydrzyński (1:30:31)
A teraz się.

Dokładnie tak, dokładnie tak. Mam takie same zdanie, że już tak kończąc i podsumowując to co powiedziałeś, że jeżeli spółki, to spółki rzeczywistości też widać, jeżeli spółki są obarczone dosyć dużym długiem, to nie tylko jest kwestia tego, że blokuje nam w pewnym momencie rozwój, ale stwarza też bardzo masowe zagrożenie w przypadku spadku sprzedaży. To co żeśmy powiedzieli, że nagle te spółczyniki DSC czy FOD EBIT-a nam wystrzelą w kosmos.

Bartek Szyma (1:31:07)
Dokładnie tak. To co jeszcze jakieś zdanie końcowe Łukasz? Ty się tu biedny musiałeś nasłuchać tego naszego gadania o finansach.

Ireneusz Wydrzyński (1:31:15)
To kłasiu.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:31:17)
Długo,

długo słuchajcie, ciekaw, który wytrwale z jakąś nagrodę będzie trzeba dać. Ja się z ciekawością przysłuchuję tym waszym dyskusjom finansowym. Zgadzam się, że dzisiaj jest już fair albo drogo. Szkoda, że tej rozmowy nie odbyliśmy, jak było tam w koło 230.

I tyle. Mi się spółka podoba, będę ją bacznie obserwował. Ze względu na tą jej dzisiejszą skalę, ambicję, chcę to oglądać. Pewnie aktualizować te wyceny. Trochę zagłębić się jeszcze.

w sam ten model tych master francys zobaczyć jak oni będą to robić bo tam było nie pamiętam teraz miesiąc czy dwa miesiące temu jakaś licytacja nawet o ten master francysowy biznes w Wielkiej Brytanii który się dopiero zaczął tam jest bodajże dwadzieścia parę lokali i o niego się biły Caker R i uwaga Domino’s więc tam się mogą dziać ciekawe rzeczy i nawet jeżeli ta wycena dzisiaj

Powiedzmy, że z fair, to jeżeli mamy biznes razy 4, to ona będzie zupełnie inna. I to się na pewno wydarzy, więc to jest kwestia, zwykle, tu chciałem podsumować od siebie, jak zwykle w wiary, w spółkę, w zarząd, w ich strategię. Ja na dzisiaj się jeszcze nie czuję na tyle mocny na tym amerykańskim rynku, żeby zainwestować bardziej w większej skali w udziału w portfelu.

Także chce się przyglądać, chce się tego uczyć, trochę ją potraktować pewnie jako właśnie jakąś lekcję, jak inwestorzy będą ten wzrost wyceniać. jest też taka historia z polskiej giełdy LPP i CCC, które podały bardzo ambitne strategie i teraz łatwo jest ich z tego rozliczać, co widać, jak tam się coś na chwilkę ta maszynka się zatnie, to ci inwestorzy ich rozliczą z tego od razu.

Jestem ciekaw, czy tutaj też tak może być, że mówimy w Chinach otworzymy 1500 lokali, nagle się okaże, że nie. Jeżeli znajdą patent, że otworzą to gdzieś indziej, to liczba się będzie zgadzać, ale jeżeli nie, to ta wycena zresztą już chyba była koło 400 dolarów mi się wydaje tutaj i ten kurczak, wysoki kurczak, ją tam zbił mocno, więc widać, że po dynamicznych wzrostach spadki też mogą być dynamiczne. Podsumuję spółkę, mi się podoba, będę oglądał.

Asset light, fajna strategia, master franczyzy, gigantyczne pole do wzrostu, bo te 10 tysięcy to jest nadal jedna czwarta gigantów i tyle. Możemy się spotkać za rok i sobie zaktualizować ten temat.

Ireneusz Wydrzyński (1:34:06)
Ja dodam jeszcze

jedną rzecz, że to, ona dzisiaj jest…

przewartościowana według mnie i z tego co słyszymy według Bartka to nie znaczy, że ten kurs nie spadnie do powiedzmy jak dwustu bo te ruchy na tych spółkach są duże więc może nie rezygnujmy tylko szukajmy okna transferowego to się tak ładnie nazywa w którym można by było wejść w tą spółkę ja jeszcze powiem jedną rzecz mianowicie jeżeli na dzień dzisiejszy bo to chyba nie powiedzieliśmy na dzień dzisiejszy współczynnik PDAE wynosi sześćdziesiąt tylko cofnę się słuchajcie

wynosi 61, więc łatwo licząc PEG będzie, jeżeli mamy powiedzmy, Łuk Bartku, wzrost zysków średniorocznych mamy ile? Powiedzmy, że 35 procent, Czyli mamy 61.

Bartek Szyma (1:34:56)
20 bym wziął, bo to tyle jest prognozowany na przyszłość, czyli pega nam około trzech.

Ireneusz Wydrzyński (1:34:58)
no to jeżeli 20 to będzie

za mało. To takim razie to powiem tak, że jeżeli PEC na dzień dzisiejszy wynosi 1,9 przy założeniu, że mamy 30 % wzrost bułki, to siłą rzeczy licząc i prosto, wzrost zysków musiałby być w następnych okresach przynajmniej 60 % żeby ten PEC wszedł na 1, czyli mamy 60 podzielone na…

To też tak po chłopsku można by było rozumować, chyba że cena spadnie i dojdzie w pewnym momencie do jakiegoś poziomu, że to będzie w granicach około powiedzmy P do E 30 to można by było do tego podchodzić, ale wtedy mogą zyski też ewentualnie wzrosnąć i tyle.

może wystrzelić. To jest kilka czynników, których warto wspomnieć. Pierwsze to jest nie tylko model, nie tylko to, co pozostało powiedziane w tym przypadku, ale następne to jest w ogóle cała idea tego rozwoju tego rynku. Bo to co ja powiem, to co na początku Łukasz pokazywał. Słuchajcie, ten rynek rośnie. On rośnie sam w sobie 9%. Więc jeżeli Wingstop się w tym odnajdzie i ma fajny model biznesowy, to on pożre następne

konkurencję i ma szansę na to, żeby wejść po prostu w te obszary, których działa konkurencja, a to może stworzyć takie założenie, że nie tylko się będzie organicznie rozwijał, ale będzie przechwytywał też rynek swojej konkurencji.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:36:24)
To dopowiem… Przepraszam Bartek, dopowiem coś branżowego, że w gastronomia to jest dosyć specyficzna branża, gdzie ta konkurencja tak naprawdę sobie nie przeszkadza. Nie ma… Wydaje mi się, że nie ma takiego konsumenta, który będzie jadł tylko kurczaka. Raczej mamy kohortę ludzi, którzy nie jedzą w domu, jedzą na meczach.

jedzą na kolacjach, na randkach w pracy i tak dalej i tak dalej i oni mogą iść na Big Maca, mogą iść na Wingstopa, mogą iść na Pizze i tak dalej i tak dalej. Więc tutaj ta akurat zagęszczenie rynku to będzie pomagało, nie? Bo kurczak jest w ogóle relatywnie tani, chyba najtańszy, no wieprzowina jeszcze, przepraszam, ale wieprzowina i kurczak to są takie, widać wzrost spożycia w krajach.

bogacących się, nie bogatych, tylko bogacących się Indie, Chiny, Afryka, rośnie spożycie mięsa u nas tak się mówiło kiedyś, że to po 500 plus ludzie zaczęli wychodzić na kebab a ci, chodzili na kebab poszli na sushi i ten rynek jest rzeczywiście rosnący nie mamy czasu chcemy jeść na mieście i coraz więcej ludzi na to stać więc tutaj jakby makro i trendy są absolutnie za

Ireneusz Wydrzyński (1:37:29)
Dzięki.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:37:41)
Ja myślę, że oni się w tej pięcioladce z dziesięcioma tysiącami nie zatrzymają.

Bartek Szyma (1:37:48)
No na pewno model brytyjski jest bardzo interesujący i też tak jak mówił przyglądam się z ciekawością chociaż tak jak żeśmy się umawiali wcześniej na tą spółkę to była lepsza zdecydowanie lepsza cena. No teraz już mamy tą fair value bądź nawet.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:37:59)
Żałuję, żałuję

ci, powiem Bartek. Tak, oczywiście. Tak lokalnie żałuję.

Bartek Szyma (1:38:02)
jeszcze będą okazje.

To co ja

Wam bardzo dziękuję dzisiaj za naprawdę pouczającą rozmowę dyskusje i informacje o spółce i o ciekawym modelu biznesowym. Mam nadzieję, że to nie ostatni raz się spotykamy w tak zacnym gronie. Także dziękuję wszystkim widzom również naszym za to, że dotrzwali. Dajcie znać to dotrwał. Tak taki długi kawał kawał czasu tutaj z nami przesiedział i żegnamy się do usłyszenia. Do zobaczenia. Dzięki Panowie.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:38:30)
Do

zobaczenia, dzięki, do następnego.

Ireneusz Wydrzyński (1:38:30)
Dzięki, dzięki, do

zobaczenia.

Bartek Szyma (1:38:33)
Jeszcze informacja dla wszystkich zainteresowanych. Artykuły Łukasza i Irka będą podlinkowane w opisie filmu, więc zapraszam do wejścia na okiem stratega, a dokładnie te linki do artykułu o spółce i o MAC-u wspomnianym wcześniej będą w opisie nagrania. Także trzymajcie się, pozdrawiam, cześć.

Łukasz – OkiemStratega.pl (1:38:51)
Dzięki, hej.

Ireneusz Wydrzyński (1:38:51)
Dzięki, cześć!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz